Trybunał Stanu w trzyosobowym składzie nałożył karę na Manowską w środę (8 kwietnia), o czym można przeczytać na Wyborcza.pl. Najnowsze orzeczenie to skutek decyzji TS z 11 marca. Wtedy trzyosobowy skład rozpoznawał jedną ze spraw dotyczących byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego.

Trybunał stwierdził wtedy, że ma wątpliwości prawne związane z zarządzeniem Małgorzaty Manowskiej w sprawie wyznaczania składów oraz zakresu stosowania procedury karnej przed TS. Aby je rozwiać, członkowie Trybunału Stanu chcieli skierować pytania prawne do pełnego składu TS. Do zwołania go zobowiązano Manowską, która jako pierwsza prezeska Sądu Najwyższego jest także przewodniczącą Trybunału Stanu. Miała to zrobić do 4 kwietnia.


Zobacz wideo

Morawiecki chce uznać wszystkich sędziów – i neo, i paleo

„Trybunał Stanu nie może pozostawać bierny”

– Termin zakreślony w postanowieniu TS upłynął bezskutecznie. (…) Zważywszy na zadania TS określone w konstytucji, Trybunał Stanu nie może pozostawać bierny w sytuacji oczywistego nierealizowania zadań przez osoby do tego zobowiązane – mówił w uzasadnieniu środowej decyzji sędzia TS Przemysław Rosati.

Czytaj także: Podejrzewany o jazdę po pijanemu Iwaniec sądzi kierowców oskarżonych o to samo – pisze Ewa Iwanowa na Wyborcza.pl.

Jesienią 2025 roku TS informował, że w wyniku losowania ukształtował się skład orzekający do sprawy byłego szefa KRRiT: przewodniczący Maciej Miłosz i członkowie: Marcin Radwan-Röhrenschef, Piotr Sak, Marcin Wawrzyniak i Adrian Salus. Następnie do TS trafił wniosek oskarżyciela w sprawie – posła Macieja Tomczykiewicza (KO) – o wyłączenie sędziego Saka.

Wniosek trafił do trzech sędziów TS – Rosatiego, Marka Mikołajczyka i Piotra Zientarskiego, którzy zajęli się nim 11 marca. Zadali wówczas pytania do pełnego składu TS. W serii pytań chodzi o mechanizm kształtowania składów orzekających w TS, który, według uzasadnienia pytań, powinien być określony ustawowo i w powiązanym z ustawą regulaminie TS, a nie w trybie zarządzenia przewodniczącej TS.

Sędzia Rosati zobowiązał wówczas przewodniczącą Manowską do zwołania posiedzenia pełnego składu TS „w terminie nie dłuższym niż do 4 kwietnia br. pod rygorem zastosowania kary porządkowej”. Dalszy ciąg posiedzenia w sprawie wyłączenia sędziego Saka wyznaczono zaś wtedy na środę (8 kwietnia).

Przewodnicząca Manowska w oświadczeniu wydanym jeszcze w połowie marca br. pisała, odnosząc się do tamtego postanowienia, że „oczekiwanie, że zagadnienie dotyczące wyznaczania składów orzekających w TS zostanie rozpoznane przez półtora miesiąca, można byłoby uznać za przejaw naiwności, gdyby nie to, że całokształt okoliczności wskazuje, iż chodzi raczej o działanie o wyraźnie politycznym podłożu”.

Rosati: Manowska nie spełniła ciążącego na niej obowiązku

Na środowym posiedzeniu Rosati poinformował, że Manowska uchyliła marcowe zarządzenia w tej sprawie i nie zwołała w wyznaczonym terminie posiedzenia pełnego składu Trybunału. Wprawdzie – jak przekazał – Manowska zarządziła opracowanie referatu do sprawy tych zagadnień prawnych do 30 września 2026 roku, ale oznaczałoby to ewentualne posiedzenie pełnego składu dopiero po 30 września, podczas gdy kadencja Manowskiej jako przewodniczącej TS kończy się 26 maja 2026 roku, co związane jest z końcem jej kadencji jako I prezeski SN.

Sędzia Rosati uznał w związku z tym, że Manowska „nie spełniła ciążącego na niej obowiązku” zwołania posiedzenia pełnego składu TS, co prowadzi do „zwłoki rozpoznania zagadnień prawnych, naruszając istotny interes publiczny”. – Sprawność działania TS nie ma wyłącznie wymiaru organizacyjnego i proceduralnego, lecz pozostaje istotnym elementem ochrony porządku konstytucyjnego – podkreślił Rosati. Dodał, że niesprawność i przewlekłość prowadzi do „osłabienia funkcji gwarancyjnej TS”.

Wobec tego TS nałożył na Manowską pieniężną karę porządkową w wysokości 3 tys. zł. – Decydując o wysokości kary i sięgając po jej maksymalną, dopuszczoną w obowiązujących przepisach wysokość, TS miał na względzie wagę naruszonych obowiązków, realne znaczenie lekceważonego obowiązku dla stron postępowania, nasilenie złej woli wyrażone w oświadczeniu przewodniczącej i brak usprawiedliwienia dla niedochowania obowiązku – uzasadnił Rosati.

Jednocześnie TS zobowiązał ponownie przewodniczącą Manowską do zwołania posiedzenia pełnego składu TS mającego rozstrzygnąć pytania prawne w terminie nie dalszym niż do 11 maja – również pod rygorem kary. – Przypomnieć należy, że niezwłoczne rozstrzygnięcie zagadnień prawnych jest konieczne do zapewnienia sprawnego rozpoznania sprawy (byłego szefa KRRiT – red.) i umożliwienia TS realizacji jego zadań – podkreślił sędzia Rosati.

Ponadto TS zarządził do 12 maja przerwę w posiedzeniu w sprawie wyłączenia sędziego Saka ze sprawy Świrskiego.

Po środowym posiedzeniu Rosati powiedział dziennikarzom, że gdyby już wiele miesięcy temu doszło do zwołania pełnego składu Trybunału Stanu w celu zmiany regulaminu – co konsekwentnie postulował – nie byłoby problemów proceduralnych w rozpoznawaniu sprawy Macieja Świrskiego. Odnosząc się do wydanego przez Manowską zarządzenia w sprawie przygotowania referatu do 30 września, ocenił, że „to są czynności absolutnie pozorne”.

Stwierdził też, że TS „jest obciążony aż jedną sprawą, co oznacza dostępność członków Trybunału do niezwłocznego wykonywania obowiązków”. Jak dodał, obowiązkiem każdego członka TS jest rozpoznanie na posiedzeniu w pełnym składzie przedstawionych zagadnień prawnych. Jak zaznaczył, żeby jednak do tego doszło, takie posiedzenie musi zostać zwołane.

Sprawa Macieja Świrskiego

Wstępny wniosek o postawienie Świrskiego przed Trybunałem Stanu złożyła w Sejmie grupa 185 posłów w maju 2024 roku. Ówczesny minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz wskazywał, że szef KRRiT nie wypłaca mediom publicznym pieniędzy z abonamentu. Wniosek opiniowała sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej, która 12 czerwca 2025 r. przyjęła sprawozdanie rekomendujące Sejmowi przyjęcie wniosku.

Przeciwko postawieniu szefa KRRiT przed TS byli posłowie PiS. Zaskarżyli oni do Trybunału Konstytucyjnego przepisy, które to umożliwiają. W połowie lipca 2025 roku, po rozpoznaniu wniosku grupy posłów PiS, TK orzekł, że dwa przepisy regulujące pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka KRRiT są niezgodne z konstytucją.

W przyjętej jeszcze w marcu 2024 roku uchwale Sejm stwierdził, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.

W końcu lipca 2025 r. Sejm opowiedział się za pociągnięciem do odpowiedzialności konstytucyjnej Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Marszałek Sejmu po podjęciu przez Sejm uchwały o postawieniu Świrskiego przed TS przekazał uchwałę wraz z dokumentami do Trybunału Stanu.

Świrski nie uznał decyzji Sejmu, jednak 28 lipca 2025 roku członkowie Rady zdecydowali o odwołaniu go z zajmowanej funkcji przewodniczącego KRRiT. Nową przewodniczącą została Agnieszka Glapiak.

Marcin Jabłoński, Nina Leszczyńska (PAP)

Share.
Exit mobile version