Partia TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Viktor Orban pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa. W Budapeszcie są dziennikarze Wyborcza.pl Michał Kokot wraz z fotoreporterem Michałem Ryniakiem, Thomas Orchowski z TOK FM oraz Maciej Bąk z Radia Zet. Informacje z Węgier analizuje hungarysta i dziennikarz „Wyborczej” Wojciech Maziarski. Śledź relację na żywo.
Przebywający w Seulu, szef polskiego rządu poinformował, że rozmawiał z liderem opozycyjnej partii TISZA, Peterem Magyarem, i pogratulował mu zwycięstwa wyborczego. – Chwilę rozmawialiśmy o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno temu wskazał Warszawę jako pierwszą swoją wizytę z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe – powiedział szef polskiego rządu.
Tusk: Nie jesteśmy skazani na rządy autorytarne
Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych (12 kwietnia) wyborach parlamentarnych na Węgrzech, TISZA może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie.
– Wszyscy się obawiali, że jest taki trend (…) autorytarnych skorumpowanych reżimów. Nie, tak nie jest. Najpierw Warszawa, później Bukareszt, Kiszyniów, teraz Budapeszt. Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne, bo rząd Victora Orbana niestety takim się stał po wielu latach rządów – oświadczył polski premier, dodając, że przeciwko Magyarowi i jego partii sprzysięgły się „wszystkie możliwe moce, włącznie z prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim”.
Lider Tiszy po raz kolejny zadeklarował, że pierwszym krajem, do którego uda się w podróż jako premier będzie Polska, którą z Węgrami „łączy tysiącletnia tradycja przyjaźni” – pisze Michał Kokot dla Wyborcza.pl
Tusk rozmawiał z Magyarem o Ziobrze i Romanowskim
Premier Tusk przypomniał, że rząd Orbana blokował unijną pożyczkę dla Ukrainy. Jak podkreślił, zwycięstwo opozycyjnej partii TISZA i Petera Magyara będzie więc w tej kwestii przełomem i przyniesie praktyczne konsekwencje dla Kijowa.
Szef polskiego rządu, pytany, czy rozmawiał z Peterem Magyarem o politykach PiS i byłych ministrach – Zbigniewie Ziobrze i Marcinie Romanowskim, którym azylu na Węgrzech udzielił rząd premiera Orbana – ujawnił, że rozmawiał o nich jeszcze przed wyborami. – Mam nadzieję, że powiem tym dwóm panom: witam w Polsce – dodał Tusk.
Czytaj też: Z Budapesztu poszedł dziś sygnał dla świata: pochód autokratów da się zatrzymać – pisze Bartosz T. Wieliński dla Wyborcza.pl
Z Seulu Karolina Mózgowiec


