W oświadczeniu ukraińska dyplomacja zaznaczyła, że wcześniejsza decyzja polskiego sądu o dopuszczalności ekstradycji była „całkowicie słuszna”. W marcu Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że wydanie Aleksandra Butiagina Ukrainie jest prawnie dopuszczalne.

Zobacz wideo Wojna Rosji. Od kołyski do munduru

Ukraina: Rosja wykorzysta tę sprawę politycznie

„Oczywiste jest, że strona rosyjska cynicznie wykorzysta ten polityczno-prawny epizod do uzasadniania okupacji Krymu oraz eksploatacji tymczasowo okupowanego terytorium Ukrainy przez obywateli Rosji” – oceniło MSZ Ukrainy. Kijów traktuje sprawę Butiagina jako element sporu o legalność rosyjskiej obecności na Krymie. 

Aleksandr Butiagin jest archeologiem i badaczem antyku związanym z Państwowym Ermitażem. Kieruje sektorem archeologii północnego wybrzeża Morza Czarnego i prowadził badania na terenie starożytnego miasta Myrmekion na Krymie.

Na początku grudnia 2025 roku został zatrzymany w Polsce na wniosek Ukrainy. Władze w Kijowie zarzucały mu prowadzenie prac archeologicznych w anektowanym Krymie bez zgody legalnych władz oraz częściowe zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego. W marcu sąd w Warszawie dopuścił jego ekstradycję, jednak ostatecznie został przekazany Rosji w ramach wymiany.

Butiagin został wymieniony wraz z innymi osobami na Andrzeja Poczobuta, polskiego przedsiębiorcę i księdza Grzegorza Gawła, a także dwóch członków mołdawskiego wywiadu.

Kijów zapowiada dalsze działania prawne

Ukraińska dyplomacja zapowiedziała, że będzie nadal domagać się „rzeczywistej odpowiedzialności prawnej” wszystkich rosyjskich podmiotów działających na rzecz okupacji i wojny. W odniesieniu do sprawy Butiagina oraz podobnych przypadków Ukraina ma nadal korzystać z dostępnych mechanizmów prawnych, również w jurysdykcjach państw partnerskich.

Share.
Exit mobile version