W skrócie
-
Pułkownik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy usłyszał dożywocie za przekazywanie tajnych informacji rosyjskim służbom.
-
Dmytro Koziura został uznany za winnego zdrady stanu. Miał on regularnie przesyłać dane dotyczące działań wojskowych oraz skutków ataków w Ukrainie.
-
Skazany dostarczał Rosjanom dokumenty oznaczone jako tajne, w tym dotyczące infrastruktury krytycznej i obrony przeciwlotniczej. Po zatrzymaniu przyznał się do współpracy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa.
Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował o wyroku we wpisie, który pojawił się w mediach społecznościowych. Jak ujawnił, były szef Sztabu Centrum Antyterrorystycznego przy Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), pułkownik Dmytro Koziura, został uznany za „winnego zdrady stanu”.
„Został skazany na dożywocie za przekazanie tajnych danych rosyjskim agencjom wywiadowczym” – czytamy w komunikacie.
Ukraina. Pułkownik SBU skazany za „zdradę stanu”, miał dostęp do tajemnic państwowych
Krawczenko wyjaśnił, że skazany pułkownik, jako urzędnik kadrowy, odpowiadał za koordynację walki z terroryzmem. W marcu 2018 roku został zwerbowany przez Rosję w Wiedniu.
„Za wynagrodzenie pieniężne zobowiązał się zbierać i przekazywać rosyjskim agencjom wywiadowczym informacje obronne, w tym dane stanowiące tajemnicę państwową. (…) Ze względów konspiracyjnych kontaktował się z przedstawicielami rosyjskich służb specjalnych za pośrednictwem osoby trzeciej. Szyfrowane depesze podpisywał osobiście” – napisał prokurator generalny Ukrainy.
Krawczenko dodał, że działalność Koziury rozpoczęła się w okresie „pełnej rosyjskiej inwazji”. Jak wyjaśnił, do jego obowiązków należało szpiegowanie stanowisk dowodzenia Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i przekazywanie danych dotyczących ataków na centra biznesowe oraz liczby rannych żołnierzy i cywilów.
„W latach 2024-2025 skazany systematycznie przekazywał informacje o skutkach uderzeń rakietowych na obiekty w Kijowie, miejscach stacjonowania oddziałów SBU, dane dotyczące jednostek wojskowych, dokumenty służbowe oraz materiały analityczne” – ujawnił.
Ukraiński pułkownik dostarczał Rosjanom tajne dokumenty. Przyznał się do współpracy z FSB
Ukraiński prokurator dodał, że porucznik przekazywał też Rosjanom dokumenty oznaczone klauzulą „tajne”, które dotyczyły infrastruktury krytycznej, w szczególności systemu przesyłu gazu, oraz planów wzmocnienia obrony przeciwlotniczej w tych obiektach.
„W lutym 2025 roku zdrajca został zdemaskowany. W swoich zeznaniach przyznał się do współpracy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w zamian za wynagrodzenie finansowe” – opisał Krawczenko.
Podsumowując wpis, prokurator generalny Ukrainy zaznaczył, że każdy „kto nosił ukraińskie insygnia i zaczął pracować dla FSB, staje się wrogiem Ukrainy„. „Dla takich osób przewidziana jest tylko najsurowsza kara. Dziękuję SBU i prokuratorom za zgranie w pracy. Pracujemy dalej” – zakończył.


