-
Fala upałów ogarnęła całą Francję, a temperatury w środę przekroczyły 37 stopni Celsjusza w wielu regionach.
-
W czwartek obowiązują pomarańczowe ostrzeżenia przed upałami w 26 departamentach.
-
Ze względów bezpieczeństwa wstrzymano kursy ponad 70 pociągów Intercity, odwołano też niektóre imprezy plenerowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
To druga po majowej potężna fala upałów we Francji od początku roku. Cały kraj zmaga się z gorącem. W środę w sześciu miejscach zanotowano temperatury na poziomie co najmniej 37 stopni. W Vinsobres, Lavaur i Saint Come d’Olt do godz. 17:00 zanotowano 37,3 stopni Celsjusza. Specjaliści ostrzegają przed wyższymi wartościami w najbliższych dniach.
Sprawdź, gdzie będzie najgoręcej! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Upał toczy się przez Francję. Zbliży się do 40 stopni Celsjusza
Na tym nie koniec. Możliwe, że w czwartek zrobi się jeszcze goręcej i lokalnie słupki termometrów mogą się zbliżyć do 40 stopni Celsjusza. Według synoptyków z Meteo France między innymi w centrum i regionach Ile-de-France, Poitou, części Akwitanii i Środkowych Pirenejach w ciągu dnia może być nawet 38-39 stopni Celsjusza.
W weekend bariera 40 stopni może zostać pokonana, a już teraz lokalne władze w części Francji starają się chronić mieszkańców przed skutkami wzbierającej upalnej fali.
Zatrzymano kilkadziesiąt pociągów. Chodzi o klimatyzację
Pomarańczowe ostrzeżenie przed upałami obowiązuje obecnie w 26 z 96 europejskich departamentów. Według ekspertów fala upałów dotrze między innymi dalej na północ i w centrum, gdzie można się spodziewać temperatur na poziomie 35-38 stopni.
W czwartek w południe w Paryżu w parku Montsouris upał wynosił 31,6 stopni Celsjusza. Od środy mieszkańcy stolicy kraju mogą się chłodzić w kanale Saint Martin, który miejskie władze udostępniły jako kąpielisko.
Jeszcze goręcej o godz. 12:00 było w innych miastach: w Cotignac w regionie Var było 35,4 stopni, zaś w Castres w regionie Tarn upał sięgał 32,8 stopni Celsjusza.
W środę po południu operator kolejowy SNCF zdecydował o odwołaniu kursów 71 pociągów Intercity w okresie od czwartku do poniedziałku. Tłumaczył, że chodzi o „zapobieganie potencjalnym awariom klimatyzacji spowodowanym bardzo wysokimi temperaturami” na liniach Paryż-Orlean-Limoges-Tuluza, Paryż-Clermont-Ferrand oraz Bordeaux-Marsylia.
Odwołano kursy, które miały się odbywać w najgorętszych godzinach dnia, głównie w południe „uwzględniając indywidualnie prognozy pogody na terytoriach obsługiwanych przez każdą z linii” – podkreślił w komunikacie operator.
Jednocześnie SNCF podkreślił, że odwołane kursy stanowią jedynie „około 0,1 proc.” codziennie realizowanych połączeń” na terenie Francji.
Jedni zamkną szkoły, inni nie. Tam może być chłodniej niż w domu
W mieście Brive w obliczu spodziewanego apogeum upału odwołano zaplanowany na niedzielę koncert. Zrobiono to, żeby „zagwarantować bezpieczeństwo artystom, urzędnikom miejskim i wolontariuszom”. W tej miejscowości w niedzielę ma być 41 stopni Celsjusza.
Burmistrz miasta Tours, Emmanuel Denis, już zapowiedział, że kiedy temperatury osiągną tam poziom 40 stopni, zamknie wszystkie tamtejsze szkoły.
Władze Lyonu przyjęły inną strategię walki z upałem w szkołach. Tam żadna z 207 placówek nie zostanie zamknięta podczas upałów, ponieważ według miejscowej radnej i doradczyni ds. edukacji Stephanie Leger „niektóre dzieci z pewnością lepiej czują się w szkole niż w domu, gdzie jest jeszcze goręcej”.
Na szybką poprawę sytuacji nie ma większych szans, ponieważ fala upałów we Francji może się utrzymać nawet przez cały przyszły tydzień.
Synoptyk Guillaume Sechet ocenia, że upalnie w wieszości Francji może być między innymi od 22 do 28 czerwca. Dodał, że w 2/3 kraju w tym czasie może być nawet o 6 do 10 stopni goręcej niż zwykle o tej porzse roku.
Źródła: Ouest France, „Le Parisien”, Meteo France


