
-
Agenci ICE w Stanach Zjednoczonych otrzymali szersze uprawnienia do aresztowania osób bez nakazu – informują media.
-
Nowe zalecenia umożliwiają dokonywanie częstszych aresztowań bez nakazu, ale wymagają udokumentowania przyczyn takiego postępowania.
-
Do zmiany doszło tuż po zapowiedzi Donalda Trumpa o „nieznacznym złagodzeniu” sytuacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Z wewnętrznej notatki Urzędu Celno-Imigracyjnego Stanów Zjednoczonych (ICE), do której dotarli dziennikarze „The New York Times”, wynika, że agenci federalni otrzymali w mijającym tygodniu szersze uprawnienia do aresztowania bez nakazu.
Protesty w USA. ICE z szerszymi uprawnieniami ws. imigrantów
Zmiana oznacza rozszerzenie uprawnień agentów ICE niższego szczebla. Zamiast wcześniej zaplanowanych akcji wymierzonych w konkretne osoby i prowadzonych na podstawie nakazów aresztowań, funkcjonariusze mogą prowadzić obławy i zatrzymywać napotkane w ternie osoby podejrzane o nielegalną imigrację.
„The New York Times” tłumaczy, że notatka, która skierowana została do wszystkich pracowników ICE i podpisana w środę przez pełniącego obowiązki dyrektora agencji Todda M. Lyonsa, koncentruje się na ustawie federalnej.
Prawo to daje agentom możliwość dokonywania zatrzymań osób, w stosunku do których istnieje „prawdopodobieństwo, że uciekną” przed wydaniem nakazu aresztowania.
Treść notatki została udostępniona przez „The New York Times” byłym wysokim rangą urzędnikom ICE z administracji prezydenta Joe Bidena, którzy zwrócili uwagę na „wyjątkowo szeroką interpretację terminu ucieczka„.
Agenci ICE muszą udokumentować próbę aresztowania
Z notatki wynika również, że istnieją pewne czynniki, które agenci muszą brać pod uwagę przy ocenie sytuacji.
Wśród nich wymienia się to, czy dana osoba wykonuje polecenia lub próbuje ich uniknąć; czy ma dostęp do samochodu lub innego środka transportu, aby opuścić miejsce pracy; czy posiada dokumenty tożsamości lub zezwolenia na pracę, co do których agenci podejrzewają, że są fałszywe; lub czy dostarcza „niezweryfikowane lub podejrzane fałszywe informacje„.
Ponadto nakazano agentom dokonującym aresztowań bez nakazu, aby po każdej akcji wypełniali formularz, w którym udokumentują czynniki, które uwzględnili przy ustalaniu, że dana osoba „prawdopodobnie ucieknie”.
Były szef polityki ICE: Nowe zalecenia umożliwią częstsze aresztowania bez nakazu
Rzecznika Departamentu Wewnętrznego Tricia McLaughlin twierdzi jednak, że „to nic nowego„. „To po prostu przypomnienie dla funkcjonariuszy, aby prowadzili szczegółowe zapisy dotyczące swoich aresztowań” – napisała w oświadczeniu.
Scott Shuchart, były szef polityki ICE w administracji Bidena, stwierdził natomiast, że notatka umożliwi częstsze aresztowania bez nakazu. Shuchart ostrzegł ponadto, że „nawet tę notatkę przełożonego można prawie zawsze pominąć, o ile funkcjonariusz jest w stanie powiedzieć cokolwiek, co choć trochę wiarygodnie sugerowałoby, że aresztowana osoba może uciec”.
Konfrontacje na amerykańskich ulicach. Policja użyła gazu
Przypomnijmy, że dzień przed publikacją notatki Donald Trump zapowiedział „nieznaczne złagodzenie” działań służb migracyjnych w Minneapolis. Decyzja prezydenta USA podyktowana była serią protestów, będących pokłosiem śmiertelnego postrzelenia dwóch osób.
W piątek do manifestacji doszło m.in. na ulicach Minneapolis, Nowego Jorku i Los Angeles. Ponadto w ramach strajku ludzie nie poszli do pracy i na zajęcia na uczelniach wyższych. Wśród protestujących usłyszeć można było okrzyki: „To nasze ulice!”.
W Minneapolis legenda rocka Bruce Springsteen wystąpił na koncercie charytatywnym na rzecz rodzin Renee Good i Aleksa Prettiego, którzy zginęli w styczniu w tym mieście z rąk agentów federalnych. Muzyk zaśpiewał bijącą rekordy popularności piosenkę, którą napisał na znak protestu. Mowa o utworze pod tytułem „Streets of Minneapolis”.
Do „gorącej konfrontacji” doszło również w Los Angeles. Tamtejsze zdarzenia telewizja Fox News nazwała „starciami” między protestującymi a policją. Wobec niektórych obywateli funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego.
Źródło: „The New York Times”

