
Włosi nie chcą ICE
Emocje budzi zapowiedź wysłania agentów ICE na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie. We Włoszech wywołało to falę oburzenia po doniesieniach o śmiertelnych strzelaninach z udziałem tej formacji w Minneapolis. Burmistrz Mediolanu Beppe Sala otwarcie stwierdził, że agenci ICE „nie są mile widziani”, podkreślając, że ich działania nie odpowiadają włoskim standardom demokratycznym. – To milicja, która zabija, milicja, która wchodzi do domów ludzi, podpisując sobie własne zezwolenia. Jasne jest, że nie są mile widziani w Mediolanie, bez żadnych wątpliwości – podkreślił.
Wsparcie ochrony amerykańskiej delegacji
Włoskie i amerykańskie władze zapewniają, że bezpieczeństwo igrzysk pozostanie wyłącznie w gestii państwa włoskiego, a amerykańscy funkcjonariusze nie będą prowadzić żadnych operacji na ulicach. Gubernator regionu Lombardia, Attilio Fontana, próbował uspokoić sytuację, sugerując, że agenci ICE zostaną wysłani do Włoch, aby chronić wiceprezydenta USA J.D. Vance’a i sekretarza stanu Marco Rubio. We wtorek (27 stycznia) Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało, że Stany Zjednoczone nie potwierdziły składu swojej ochrony.
Celebryci przeciw ICE. „Nie możemy milczeć”
Gwałtowne demonstracje, transparenty i hasła o nadużyciach władzy. W Minnesocie od tygodni trwają protesty po śmierci dwóch obywateli USA – Renee Good, matki trójki dzieci, oraz Alexa Prettiego, pielęgniarza oddziału intensywnej terapii. Oboje zginęli podczas interwencji federalnych służb imigracyjnych (ICE). Władze twierdzą, że funkcjonariusze działali w samoobronie, jednak nagrania wideo z miejsca zdarzeń podważają tę wersję.
Do krytyki działań służb dołączyli znani artyści i sportowcy. Katy Perry zaapelowała do swoich obserwatorów na Instagramie, by kontaktowali się z senatorami i sprzeciwiali się finansowaniu Immigration and Customs Enforcement (ICE), agencji podległej Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego. Pedro Pascal opublikował rysunki ofiar z hasłem nawiązującym do strajku narodowego, a Billie Eilish nazwała Alexa Prettiego „prawdziwym amerykańskim bohaterem”, wzywając innych celebrytów do zabrania głosu. Swoje stanowisko ogłosił także związek zawodowy koszykarzy NBA, podkreślając, że zawodnicy „nie mogą dłużej pozostawać cicho”. „Musimy bronić wolności słowa i solidaryzować się z ludźmi w Minnesocie, którzy protestują i ryzykują życie, domagając się sprawiedliwości” – napisano w oświadczeniu NBPA.
Biały Dom pod presją. Spotkanie Trumpa z Kristi Noem
Narastające protesty i krytyka – także ze strony części Republikanów – zmusiły Biały Dom do reakcji. Donald Trump odbył niemal dwugodzinne spotkanie w Gabinecie Owalnym z sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem oraz jej doradcą Coreym Lewandowskim. Rozmowy dotyczyły dalszej strategii prowadzenia operacji imigracyjnych w Minnesocie w obliczu ogólnokrajowego sprzeciwu. Według źródeł administracyjnych prezydent nie groził dymisjami, ale rozmowa miała być szczera i momentami napięta. W spotkaniu uczestniczyli także najbliżsi współpracownicy Trumpa.
Czytaj także: Antoni Macierewicz bez immunitetu? Jest ruch Waldemara Żurka
Źródła:CNN, BBC, Reuters

