
-
Stany Zjednoczone przeprowadzają kolejne ataki na statki przewożące nielegalne substancje, tym razem po raz pierwszy na Pacyfiku.
-
Od września w wyniku tych operacji zginęły co najmniej 34 osoby, a administracja Trumpa uznaje starcie z kartelami za „niemiędzynarodowy konflikt zbrojny”.
-
USA zwiększają obecność wojskową w rejonie Morza Karaibskiego i prowadzą tajne operacje, również z upoważnieniem CIA.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jest to ósmy, który wyszedł na światło dzienne, amerykański atak na łódź przewożącą nielegalne towary od 2 września 2025 roku, jednak pierwszy na wodach Pacyfiku – przekazała stacja CBS.
„Wczoraj, na polecenie prezydenta Trumpa, Departament Wojny przeprowadził śmiercionośny atak kinetyczny na statek należący do uznanej organizacji terrorystycznej i zajmujący się przemytem narkotyków na wschodnim Pacyfiku” – napisał w serwisie X szef Pentagonu Pete Hegseth.
Sekretarz wojny dodał, że statek płynął szlakiem tranzytowym i przewoził nielegalne substancje. „Podczas ataku, przeprowadzonego na wodach międzynarodowych, na pokładzie statku znajdowało się dwóch terrorystów narkotykowych. Obaj terroryści zginęli, a w ataku nie ucierpiały żadne siły amerykańskie” – napisał Hegseth.
„Narkoterroryści, którzy zamierzają przynieść truciznę na nasze brzegi, nie znajdą bezpiecznej przystani nigdzie na naszej półkuli. Tak jak Al-Kaida prowadziła wojnę z naszą ojczyzną, tak te kartele prowadzą wojnę z naszą granicą i z naszym narodem. Nie będzie schronienia ani przebaczenia – tylko sprawiedliwość” – oświadczył.
Od września co najmniej 34 osoby zginęły w wyniku amerykańskich ataków na łodzie mające przewozić nielegalne substancje. Administracja Donalda Trumpa przekazała Kongresowi, że Stany Zjednoczone są w „niemiędzynarodowym konflikcie zbrojnym” z kartelami narkotykowymi, argumentując, że przemycane przez nie towary zabijają dziesiątki tysięcy Amerykanów każdego roku, a to stanowi „atak zbrojny”.
USA walczą z kartelami. Trump upoważnił CIA
Dwóm mężczyznom udało się przeżyć amerykański atak na łódź podwodną w zeszłym tygodniu. Stany Zjednoczone deportowały w związku z tym jednego Ekwadorczyka i jednego Kolumbijczyka. Obywatel Ekwadoru został uwolniony po tym, jak władze stwierdziły, że nie znalazły dowodów na popełnienie przestępstwa.
Kolumbijczyk pozostaje w szpitalu. Minister spraw wewnętrznych Armando Benedetti powiedział, że „przybył z urazem mózgu, pod wpływem środków uspokajających, oddychając pod respiratorem”. Tamtejsze władze poinformowały, że zostanie on postawiony w stan oskarżenia.
Stany Zjednoczone rozbudowują swoją obecność wojskową na Karaibach o niszczyciele rakietowe, myśliwce F-35, atomowy okręt podwodny i rozmieszczając około 6500 żołnierzy. Trump przyznał, że upoważnił Centralną Agencję Wywiadowczą do prowadzenia tajnych operacji w Wenezueli.
Źródło: CBS News, Reuters
-
Uderzenie USA w statek. „Był zaangażowany w nielegalny handel”
-
Amerykanie uderzyli w łódź płynącą z Wenezueli. Trump podał szczegóły












