W ostatnich miesiącach jajka stały się w Stanach Zjednoczonych towarem deficytowym. Mieszkańcy muszą liczyć się z ograniczoną dostępnością tego produktu w sklepach oraz bardzo wysokimi cenami. Jednym z powodów jest ptasia grypa, która zdziesiątkowała hodowle kur niosek. Donald Trump obiecał rozwiązać ten problem jeszcze w kampanii wyborczej. Nowa amerykańska administracja zwróciła się z prośbą o pomoc m.in. do Danii i Polski (bezskutecznie, przeszkodą było choćby przepisy sanitarne). Znacząco wzrósł ekspert jajek z Brazylii.

Kryzys sprawił, że w kraju rośnie przemyt jajek. W styczniu i lutym amerykańska straż graniczna wykryła 3254 próby, podczas gdy w styczniu i lutym 2024 r. przemyt jajek wykryto 1508 razy.

USA. Kryzys jajeczny a Wielkanoc. Amerykanie szukają sposobów

„The New York Times” donosi, że w obliczu kryzysu jajecznego przed świętami wielkanocnymi Amerykanie szukają zamienników. W sieci pojawiają się nagrania, na których pokazuje się, jak barwić pianki marshmallow, cebule, a nawet ziemniaki.

Blogerka kulinarna Lexi Harrison pokazała w sieci, jak stworzyć słodkości, które do złudzenia przypominają farbowane jajka. Wykorzystała masło orzechowe, mąkę migdałową i syrop klonowy. Z powstałej masy uformowała jajka, które zanurzyła w niebieskiej polewie stworzonej z roztopionej białej czekolady z dodatkiem spiruliny i matchy. Jej film został wyświetlony w mediach społecznościowych ponad 64 mln razy.

– Nie spodziewałam się takiej reakcji – stwierdziła autorka. Dodała, że internauci podzielili się na dwa obozy – jedni dziękowali za rozwiązanie na trudne czasy, drudzy krytykowali za odejście od tradycji.

USA. Kryzys jajeczny. Użyją plastikowych zamienników

Poważne zmiany czekają również na uczestników corocznego „polowania na pisanki” organizowanego na terenie rodzinnej farmy i parku rozrywki w Yellow Springs w stanie Ohio. Co roku w przedświątecznym tygodniu przybywa tam ponad dwa tysiące osób.

W ubiegłych latach organizatorzy kupowali na to wydarzenie około 10 tys. jajek, które po zakończeniu „polowania” były ręcznie farbowane.

„Po raz pierwszy w 40-letniej historii polowania jajka rozłożone na zielonej trawie będą wykonane z plastiku, a wewnątrz najdzie się kupon na darmową przejażdżkę na karuzeli” – pisze portal gazety.

– Nie chodziło o koszty, ale o strach przed wykorzystaniem lokalnych zapasów – pracownik kompleksu John Young. Dodał, że firma co roku wydawała na zakup jajek około trzy tysiące dolarów. Teraz kwota ta zostanie przekazana na dofinansowanie lokalnych banków żywności.

– Ale mam nadzieję, że uda nam się powrócić do tej tradycji w przyszłym roku – podsumował.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział
Exit mobile version