Biuro szeryfa hrabstwa Rockingham poinformowało, że 62-letnia Michele Hundley Smith została odnaleziona. Funkcjonariusze spotkali się z kobietą w miejscu, którego nie ujawnili, w stanie Karolina Północna. Przekazali, że kobieta „żyje i ma się dobrze”. Poprosiła, by nie udzielać nikomu informacji na temat tego, gdzie obecnie mieszka.
38-letnia wówczas Amerykanka zaginęła 9 grudnia 2001 r. Pojechała na zakupy do sklepu w Martinsville w stanie Wirginia, oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od jej domu w miejscowości Eden. Wychowywała wówczas 8-letniego syna i 14-letnią córkę. Najstarsza, 19-letnia córka, nie mieszkała już z rodziną. Zaginięcie zgłosił mąż kobiety.
„Każdy zasługuje na szansę”
Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych jedna z córek liczącej obecnie 62 lata kobiety.
„Mój tata spotkał się od tamtej pory z wieloma oskarżeniami… Nawet zanim media społecznościowe stały się tak popularne, w naszym małym miasteczku, gdzie mieszkamy, wielu ludzi zachowywało się, jakby wiedzieli, że jest w to zamieszany… A jednak nie był! Oczywiście nigdy nie myślałam, że jest” – napisała.
„Jestem wniebowzięta, wściekła, mam złamane serce, jestem rozdarta! Czy znów będę miała kontakt z moją mamą? Szczerze mówiąc, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo nawet nie wiem… Moją pierwszą reakcją byłoby: „tak, absolutnie”, ale potem pomyślałam o całym tym bólu” – zaznaczyła córka odnalezionej kobiety. „Każdy z nas, ludzi, ma swoje wady, każdy z nas ma w sobie cień i każdy zasługuje na szansę, by stać się lepszym człowiekiem i wyleczyć się z przeszłości” – dodała.
Kuzynka Michele Hundley Smith stwierdziła z kolei w rozmowie z WFMY: „Moje najważniejsze pytanie brzmi… Co się stało tyle lat temu w grudniu? Co cię skłoniło do odejścia? Co się stało?”. – Rozumiem i szanuję to, że nie chce, żebyśmy się z nią kontaktowali. Nie jestem zła. Najważniejszą odpowiedzią, jaką dziś otrzymałam, było to, że żyje. Nic innego nie ma w tej chwili znaczenia – podsumowała.
Czytaj również: Policja: Nieletni znęcali się nad mężczyzną w kryzysie bezdomności. 13-latek zaatakował młotkiem


