Atak na ukraińską dziewczynkę w autobusie w Bielsku-Białej nie mógł przejść niezauważony przez polskich polityków. W środę 15 lipca temat ten powrócił podczas posiedzenia Sejmu. Poruszył go m.in. poseł Konrad Frysztak z Koalicji Obywatelskiej.

Sejm. Posłowie starli się o antyukraińskie nastroje


Swoje wystąpienie Frysztak zaczął jednak nie od incydentu z Bielska-Białej, ale od słów Przemysława Czarnka. Kandydat PiS na premiera mówił, że Polska powinna zatrzymać finansowanie uzbrojenia dla Ukrainy i blokować proces jej odbudowy. Frysztak stwierdził, że Czarnek „zaczął mówić Putinem” i jest „ruskim głosem w domach Polaków”.


O atakach na ukraińskie dzieci, m.in. w Bielsku-Białej, poseł KO mówił równie ostro. – PiS, Konfederacja i Braun tak nakręcili emocje antyukraińskie, które doprowadziły do tego, że grożono dzieciom. Mówiąc wprost, taki jest bilans patoprawicy. Trzeba jasno powiedzieć: sączycie do głów Polaków nienawiść, niszczycie relacje – podsumował.

Kałużny zarzucił posłom KO „chamstwo”


Z Frysztakiem starł się Mariusz Kałużny z PiS. W Sejmie pojawił się z plakatem z napisem „101 afer”. Nawiązywał nim do listy „100 konkretów” Koalicji Obywatelskiej, przypominając o niezrealizowanych obietnicach obecnej władzy. Zarzucał też swojemu oponentowi z KO „chamstwo” i pytał, dlaczego pozostali przedstawiciele jego partii nie reagują.


Kałużny zarzucał Frysztakowi, że na każdym posiedzeniu Sejmu atakuje prezydenta, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz tych, którzy chcą uczcić pamięć Lecha Kaczyńskiego. Co ciekawe, włączył w to także Donalda Tuska. – Nauczył was tego chamstwa i wszystkich afer. I za to wszystko będziecie rozliczeni – zapowiadał poseł PiS. Frysztak podszedł do mównicy i wdał się w dyskusję z Kałużnym. Na sali podniosły się okrzyki: „skandal!”.

Share.
Exit mobile version