57- latek na liście zaginionych figurował od ponad pięciu lat. Policja z angielskiej miejscowości Slough otrzymała zgłoszenie o zaginięciu Polaka w 2021 roku. Mężczyzna, który w Wielkiej Brytanii pracował od sześciu lat, do czasu zaginięcia regularnie kontaktował się z bliskimi. Rodzina, która zgłosiła zaginięcie, zaniepokoiła się, że mężczyzna miał wyłączony telefon i nie odpowiadał na próby komunikacji.
Walizka z ciałem Polaka znaleziona w Wielkiej Brytanii
Zakończenie śledztwa było możliwe m.in. dzięki działaniom operacyjnym funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej w Katowicach. Pod koniec 2022 r. z oficerami wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach skontaktowali się policjanci z Thames Valley Police. Choć istniało podejrzenie zabójstwa, nie było dowodów, gdyż osoby, które w dniu zaginięcia mężczyzny przebywały w jego towarzystwie, wróciły już do Polski.
W styczniu 2023 r. policjanci zatrzymali dwóje mieszkańców Bielska-Białej – 25-letnią Kamilę W. i 33-letniego Adriana N. Podczas przesłuchań przyznali się, że byli świadkami zbrodni w Wielkiej Brytanii. Prokuratura przedstawiła im zarzuty nieudzielenia pomocy, niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwie, pomocy w ukryciu zwłok i podejmowania innych czynności, których celem było udaremnienie postępowania. Oboje na wniosek prokuratury zostali aresztowani, wskazali osoby odpowiedzialne za zabójstwo.
Jak zginął mężczyzna? Szczegóły zbrodni i śledztwa opisuje Marcin Pietraszewski, dziennikarz Wyborcza.pl>>>>


