Początkowo, na podstawie wstępnych informacji od służb, podawaliśmy, że pożar wybuchł najpierw w pojeździe, a potem przeniósł się na budynek.
– Straż pożarna została zadysponowana do pożaru samochodu dostawczego przy ul. Migdałowej 4. Stwierdzono, że pożarem objęte jest pomieszczenie przyległe do busa – przekazał kapitan Jan Bentkowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie w rozmowie z portalem Gazeta.pl.
Samochód stał obok budynku biurowego strzelnicy, który jest remontowany. Portal TVP.info podał, że świadkowie usłyszeli trzy wybuchy.
– Nic nie wiem o wybuchach, nie mamy takiej wiedzy. W czasie pożaru dochodzi do różnych reakcji – powiedział nadbrygadier Artur Gonera z Państwowej Straży Pożarnej.
Jak przekazał nam przedstawiciel KM PSP, w pomieszczeniach znajdowało się sześć osób. Cztery z nich zmarły. Warszawska redakcja portalu Wyborcza.pl ustaliła, że ofiary to osoby pracujące przy remoncie. Informacja została potwierdzona przez przedstawicieli straży pożarnej oraz policji.
Warszawa. Pożar na Ursynowie
– Dwie osoby trafiły do szpitala, jedna została przetransportowana przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, druga karetką przez zespół ratownictwa medycznego. Okoliczności pożaru będzie wyjaśniała policja – poinformował nam kpt. Jan Bentkowski.
Jedna z rannych osób jest w stanie ciężkim.
Na miejscu są reporterzy Wyborczej Warszawa. Wkrótce więcej informacji.
Czytaj także: Gang nastolatków oszukiwał na BLIK-a, najmłodszy miał 12 lat. Poznali się przez internet – pisze na Wyborcza.pl Jarosław Sidorowicz
Redagował Jan Latała


