Polskie myśliwce za ukraińskie drony
„Jeśli Tusk dotrzyma obietnicy, Polska wypowie wojnę Rosji” – grzmi węgierski portal Mandiner. Chodzi o słowa Donalda Tuska z konferencji prasowej w Kijowie, na której premier poinformował, że Polska jest gotowa przekazać Ukrainie myśliwce MiG-29 w zamian za ukraińskie drony. Wołodymyr Zełenski odpowiedział na to, że Kijowowi szczególnie potrzebne są teraz rakiety przeciwlotnicze i jeżeli będzie to możliwe, Ukraina również za nie może przekazać swoje drony. Tusk stwierdził, że nie może złożyć takiej deklaracji, ale wróci do sprawy po konsultacjach w Polsce.
Nieznany nacjonalista jako fiński ekspert
Mandiner przytacza opinię Armando Memy, 32-letniego księgowego i początkującego fińskiego polityka z nie zasaidającej w parlamencie nacjonalistycznej partii Sojusz Wolności. Fiński nadawca publiczny YLE zauważa, że Mema był wcześniej członkiem Zielonych oraz że w wyborach samorządowych zdobył 22 głosy, a w lokalnych 19 głosów. Mema zwrócił na siebie uwagę mediów, gdy próbował zakłócić przemówienie Ursuli von der Leyen w Helsinkach, za co został ukarany mandatem. W Rosji pokazywano to zdarzenie jako dowód na brak wolności słowa w Finlandii. Rosyjskie media, którym Mema chętnie udziela wywiadów, twierdząc jednocześnie, że w Finlandii jest poddawany cenzurze, przedstawiają go jako znanego polityka lub eksperta i jakby jego wypowiedzi były reprezentatywne dla Finów. Mema głosi poglądy zdecydowanie prorosyjskie, antyukraińskie i antyeuropejskie.
Polska „wypowie wojnę” Rosji
Portal Mandiner podaje, że zdaniem Armando Memy Polska, przekazując Ukrainie myśliwce, „w zasadzie wypowiedziałaby wojnę Rosji”. „Jeśli Tusk dostarczy myśliwce, Polska stanie się oficjalne celem, musimy uniknąć eskalacji konfliktu z Rosją” – napisał w cytowanym wpisie w serwisie X. Węgrzy przytaczają też krytykę zaangażowania Europy. „Kraje Unii Europejskiej coraz aktywniej angażują się w ten konflikt, co ostatecznie doprowadzi do dalszej eskalacji stosunków z Federacją Rosyjską. To najbardziej katastrofalna polityka krajów UE w historii” – napisał.
Imperium medialne Fideszu
Portal i gazeta Mandiner należą do Fundacja Prasy i Mediów Europy Środkowej, organ zrzeszający media założone lub przejęte przez bliskich ludzi Viktora Orbana i nazywany imperium medialnym Fideszu. Mandinerm jest następca gazety wydawanej przez młodzieżówkę Fideszu.
Czytaj też: Kowal ma propozycję ws. nominacji do pokojowego Nobla. Pogodzi wszystkich Polaków?
Źródło: Mandiner, YLE, Armando Mema (X)


