„W imieniu klubu Tisza złożyłam pisemny wniosek o nominację dr. Andrasa Baki na prezydenta, opatrzony podpisami 140 moich kolegów i koleżanek posłów” – napisała na swoim profilu na Facebooku Andrea Bujdoso, przewodnicząca klubu Tisza.

„To coś więcej niż tylko formalny krok niezbędny do zgłoszenia kandydatury. To wspólna i jasna decyzja: chcemy, aby na czele Węgier stanął prezydent, którego autorytet zawodowy, niezależność i wieloletnie doświadczenie w dziedzinie prawa publicznego stanowią solidny fundament dla nadchodzącej kadencji” – stwierdziła przedstawicielka partii rządzącej.

Zobacz wideo Próba defilady wojskowej w Warszawie

Baka zostanie prezydentem Węgier?

Pod wnioskiem, opublikowanym na stronie internetowej parlamentu, podpisali się wszyscy członkowie klubu Tisza, z wyjątkiem przewodniczącej Zgromadzenia Narodowego Agnes Forsthoffer, która tymczasowo pełni obowiązki głowy państwa.

Klub parlamentarny Tiszy w sobotę zdecydował o wysunięciu kandydatury Baki, byłego prezesa Sądu Najwyższego, na urząd głowy państwa. Po głosowaniu liderzy klubu – Peter Magyar i Andrea Bujdoso – osobiście poinformowali Bakę o decyzji, a ten przyjął propozycję.

„140 posłów z ramienia partii Tisza pisemnie zgłosiło kandydaturę Andrasa Baki na prezydenta. Fidesz nie zdołał znaleźć kandydata, a partii Mi Hazank udało się zebrać jedynie sześć podpisów zamiast wymaganych 40” – napisał na Facebooku premier Węgier.

Fidesz odmawia udziału w wyborach

Obóz byłego premiera, Viktora Orbana, zapowiedział wcześniej, że nie weźmie udziału w wyborach nowego prezydenta, ponieważ uważają odwołanie Tamasa Sulyoka za bezprawne.

„Nie będziemy uczestniczyć w tej farsie związanej z nominacją i wyborem, która przeradza się w telenowelę. Klub Fideszu nie weźmie udziału w procesie zgłaszania kandydatów ani w samym głosowaniu. Ostatnim prawowitym prezydentem Węgier jest Tamas Sulyok” – oświadczył Janos Boka, szef frakcji parlamentarnej największej partii opozycyjnej na Węgrzech – Fideszu.

Wybory na Węgrzech

Zgodnie z ustawą zasadniczą Węgier zgłoszenie kandydatury wymaga poparcia co najmniej jednej piątej wszystkich członków parlamentu, czyli 40 posłów.

Pod koniec lipca opozycyjna partia Mi Hazank zapowiedziała, że zgłosi na to stanowisko Mate Totha, prawnika specjalizującego się w prawie energetycznym, mimo że jej sześcioosobowy klub parlamentarny nie może samodzielnie zgłosić kandydata.

Prezydent Węgier wybierany jest w tajnym głosowaniu przez co najmniej dwie trzecie członków parlamentu i może objąć urząd ósmego dnia po ogłoszeniu wyników głosowania. Tisza ma w parlamencie 141 ze 199 mandatów.

Zgodnie z konstytucją parlament musi wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni od wygaśnięcia mandatu Sulyoka, co nastąpiło 20 lipca. Zgromadzenie Narodowe przyjęło 13 lipca poprawkę do konstytucji, przewidującą m.in. usunięcie z urzędu prezydenta wybranego głosami Fideszu. Nowelizacja została podpisana przez samego Sulyoka, a obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo przewodnicząca parlamentu.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version