W skrócie
-
Morgan McSweeney zrezygnował z funkcji szefa sztabu premiera Wielkiej Brytanii po ujawnieniu doradztwa w sprawie nominacji Petera Mandelsona na ambasadora w USA.
-
Decyzja o nominacji Mandelsona została oceniona jako błędna przez McSweeney’a, a Keir Starmer podziękował mu za współpracę i uznał ją za zaszczyt.
-
Liderka opozycji Kemi Badenoch i anonimowy polityk Partii Pracy uznali, że rezygnacja McSweeney’a nastąpiła zbyt późno, a Nigel Farage sugerował rychły koniec kadencji Starmera.
Szef sztabu premiera Wielkiej Brytanii Morgan McSweeney, podał się w niedzielę do dymisji.
Jak podkreślił, bierze na siebie odpowiedzialność za doradzenie Keirowi Starmerowi, aby mianował Petera Mandelsona na ambasadora w Stanach Zjednoczonych, pomimo jego znanych powiązań z Jeffreyem Epsteinem.
Wielka Brytania. Szef sztabu premiera zrezygnował
Agencja Reutera przekazała, że po ujawnieniu informacji o znajomości Epsteina z Mandelsonem, Starmer „stoi w obliczu tego, co powszechnie uważa się za najpoważniejszy kryzys w ciągu 18 miesięcy sprawowania władzy„. Związane jest to z jego decyzją o oddelegowaniu Mandelsona do Waszyngtonu w 2024 roku.
Morgan McSweeney w swoim oświadczeniu podkreślił, że „decyzja o powołaniu Petera Mandelsona (na ambasadora w USA – red.) była błędna. Zaszkodził naszej partii, naszemu krajowi i zaufaniu do samej polityki„.
„Kiedy mnie o to poproszono, doradziłem premierowi, aby dokonał tej nominacji i biorę pełną odpowiedzialność za tę radę” – nadmienił szef sztabu premiera Wielkiej Brytanii.
Głos w sprawie rezygnacji McSweeney’a zabrał także sam Keir Starmer, który stwierdził, że współpraca z 48-letnim doradcą „była dla niego zaszczytem”. – Nasza partia i ja jesteśmy mu wdzięczni i dziękuję mu za jego służbę – mówił Starmer, jednocześnie chwaląc McSweeney’a za pomoc Partii Pracy w wygraniu wyborów w 2024 roku.
Afera Epsteina. Szef sztabu Starmera rezygnuje
Z kolei zdaniem liderki opozycji Kemi Badenoch, rezygnacja Morgana McSweeney’a była spóźniona. Polityk z Partii Konserwatywnej stwierdziła również, że Keir Starmer „musi wziąć odpowiedzialność za swoje fatalne decyzje”.
Polityk Partii Pracy, który wypowiedział się pod warunkiem zachowania anonimowości wyraził podobne stanowisko – w jego ocenie rezygnacja McSweeney’a była zbyt późna. – Daje to premierowi trochę czasu, ale i tak to już koniec – dodał.
Nigel Farage z partii Reform UK również ocenił, że czas Starmera „wkrótce się skończy”.
Reuters przypomina, że Peter Mandelson został zwolniony z funkcji ambasadora Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych we wrześniu minionego roku, kiedy na jaw zaczęły wychodzić jego powiązania z przestępcą Jeffreyem Epsteinem.


