„W nocy Rosjanie po raz kolejny przeprowadzili masowy ostrzał stolicy, w wyniku którego doszło do pożarów w mieście oraz odnotowano uszkodzenia infrastruktury cywilnej i budynków mieszkalnych” – przekazała w niedzielę nad ranem Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zginęła co najmniej jedna osoba, a 21 zostało rannych.
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że wśród rannych osób jest 15-letni chłopiec. „13 osób trafiło do szpitali. Trzy z nich są w stanie ciężkim. Osiem osób rannych otrzymało pomoc na miejscu” – podał samorządowiec.
W jednej z dzielnic Rosjanie uderzyli w 5-piętrowy budynek mieszkalny, gdzie pożar objął niemal wszystkie kondygnacje. W innym rejonie miasta zaatakowany został akademik. Do ostrzału doszło też w obwodzie kijowskim. Kijowska Obwodowa Administracja Wojskowa podała, że Rosjanie użyli dronów uderzeniowych, pocisków manewrujących i pocisków balistycznych.
Atak Rosji na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne RSZ o poderwaniu myśliwców
Przed godz. 2 w nocy polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że „w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo”.
Zaznaczono, że „działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”.
Po godz. 5 rano Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że „operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone”.
„Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” – czytamy. Podziękowano za wsparcie siłom NATO, a także Siłom Powietrznym Francji oraz Holenderskim Siłom Zbrojnym.












