W skrócie
-
W trzy minuty czterech zamaskowanych mężczyzn ukradło z willi Fundacji Magnani Rocca trzy obrazy o wartości ok. 9 mln euro autorstwa Renoira, Cézanne’a i Matisse’a.
-
Policja poinformowała o zdarzeniu dopiero kilka dni po kradzieży.
-
W 2025 roku w paryskim Luwrze w siedem minut skradziono osiem bezcennych klejnotów, w tym tiarę cesarzowej Eugenii.
Choć do zuchwałej kradzieży doszło 22 marca, to policja poinformowała o niej dopiero w kolejną niedzielę.
Trzy dzieła, trzy minuty. Kradzież obrazów we Włoszech
Według wstępnych ustaleń czterech zamaskowanych mężczyzn weszło do willi Fundacji Magnani Rocca. Fundacja została założona po śmierci kompozytora i kolekcjonera sztuki Luigiego Magnaniego w 1984 roku w jego rodzinnym domu w miejscowości Mamiano koło Parmy.
Złodzieje wynieśli trzy arcydzieła sztuki:
-
„Ryby” (1917r.) autorstwa jednego z czołowych malarzy ruchu impresjonistycznego Pierre’a-Auguste’a Renoira.
-
„Martwa natura z wiśniami i brzoskwiniami” ( 1890r.), poimpresjonistycznego malarza Paula Cézanne’a.
-
„Odaliska w czerwonych szarawarach” (1922r.) Henriego Matisse’a.
Akcja zajęła im zaledwie trzy minuty, a kolejne kradzieże uniemożliwił włączony alarm.
Według doniesień włoskiej prasy złodzieje weszli do willi głównymi drzwiami, a obrazy, które padły ich łupem, znajdowały się na pierwszym piętrze budynku.
Po uruchomieniu się alarmu złodzieje uciekli z arcydziełami, przeskakując przez ogrodzenie.
Według szacunków Fundacji Magnani Rocca obrazy były warte łącznie około 9 mln euro (ok. 38,6 mln zł).
Sprawę kradzieży bada włoska policja.
Kradzież w Luwrze. Wystarczyło siedem minut
Do najgłośniejszej kradzieży ostatnich lat doszło w ubiegłym roku 19 października w paryskim Luwrze. Wówczas w siedem minut złodzieje skradli z Galerie d’Apollon osiem bezcennych klejnotów, wśród których była tiara cesarzowej Eugenii (żony Napoleona III), ozdobiona ponad 1300 diamentami, oraz dwa naszyjniki. Sprawcy zgubili lub porzucili podczas ucieczki koronę cesarzowej Eugenii.
Aby dostać się do muzeum włamywacze użyli podnośnika, który pozwolił im wejść do budynku przez okno balkonowe. Przy wykorzystaniu przecinarek zniszczyli witrynę, za którą znajdowały się klejnoty.
Dwóch sprawców, ubranych w kamizelki odblaskowe, udawało robotników. Przestępcy ustawili pachołki ostrzegawcze przy podnośniku. Policję zaalarmował jeden z przechodniów. Po dokonaniu kradzieży włamywacze odjechali na skuterach.


