-
Ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę naftową powodują zniszczenia i osłabiają rosyjską obronę powietrzną.
-
Analitycy ISW wskazują, że rozległy obszar Rosji utrudnia jej skuteczną obronę, a ciągłe ataki dronów prowadzą do szybkiego zużycia amunicji do systemów Pancyr.
-
Według raportu ISW rosyjskie siły muszą przeznaczać cenne zasoby i siłę roboczą na działania obronne, a ochrona licznych i rozproszonych obiektów pozostaje dużym wyzwaniem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jednym z głównych celów sił zbrojnych Ukrainy stała się rosyjska infrastruktura naftowa. Kijów kilkukrotnie zaatakował porty m.in. w Primorsku i położonej nad Morzem Bałtyckim Ust-Łudze. W obiektach regularnie wybuchają pożary.
Liczne uderzenia Ukrainy na kluczowe dla Federacji Rosyjskiej obiekty, nie tylko osłabiają jej zdolności do eksportu ropy, ale i nadwyrężają obronę przeciwlotniczą.
Wojna w Ukrainie. Rosji brakuje zasobów do obrony
Analitycy z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) podkreślają, że duża powierzchnia Federacji Rosyjskiej „stwarza dla niej wyzwanie w zakresie obrony”. Eksperci dodają, że widać to zwłaszcza w przypadku tradycyjnych systemów obrony powietrznej, na których Rosjanie nadal polegają.
Jak czytamy, rozległy obszar, jaki Rosjanie mają do pokrycia systemami obrony powietrznej, staje się obciążeniem. Sytuacji nie ułatwiają częste ataki ukraińskich dronów.
O krytykę rosyjskich systemów obrony pokusili się tamtejsi blogerzy wojskowi, jednocześnie podkreślając skuteczność ataków Kijowa. Jak informuje ISW, przed dwoma dniami jeden z blogerów powiązany z Kremlem stwierdził, że nieustanne uderzenia w rosyjskie obiekty „wyczerpują rosyjskie siły obrony przeciwlotniczej wyposażone w pociski ziemia-powietrze do granic możliwości”.
Bloger zaznaczył też, że powoduje to zużywanie amunicji „w przyspieszonym tempie”, a Rosja nie jest w stanie wyprodukować tysięcy pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Pancyr.
Jednocześnie wezwał też siły rosyjskie do dostosowania ukraińskiego nacisku na mobilne grupy ogniowe, drony przechwytujące i systemy rozpoznania.
Ukraińskie ataki na infrastrukturę naftową. Rosjanie muszą przenieść swoje siły
Analitycy ISW nadmienili natomiast, iż nie wydaje się, aby Rosja dysponowała w pełni wdrożonymi mobilnymi zespołami ogniowymi, systemami przechwytującymi drony „ani innymi niedrogimi, łatwymi do rozmieszczenia systemami”, które pozwoliłyby na obronę przed uderzeniami Kijowa.
W raporcie dodano też, że Kreml rzekomo zezwolił prywatnym przedsiębiorstwom na opracowanie własnych i prawdopodobnie tanich, metod zwalczania dronów. Jednak obiekty, które padły celem ataków Ukrainy „nie były odpowiednio chronione”.
„Ukraińska kampania uderzeń dalekiego zasięgu prawdopodobnie spowoduje, że siły rosyjskie będą musiały przeznaczyć cenne zasoby i siłę roboczą na działania związane z obroną powietrzną, zamiast na działania przeciwko samej Ukrainie” – ocenili eksperci.
Dalej analitycy zaznaczyli, że z czasem siły rosyjskie najpewniej dostosują się do nowej sytuacji. Mimo tego obrona wielu dużych i szeroko rozproszonych obiektów „może nadal stanowić dla nich (Rosjan – red.) ogromne wyzwanie„.


