-
Dowódca wojsk dronowych Robert „Madziar” Browdi poinformował, że w lipcu na froncie w Ukrainie średnio ginie 365 rosyjskich żołnierzy dziennie, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do czerwca.
-
Browdi ujawnił, że Rosjanie stosują taktykę wysyłania grup infiltracyjnych za linię frontu, by tworzyć materiały propagandowe, często kosztem życia żołnierzy.
-
„Madziar” przekazał także, że do oficjalnej mobilizacji w Rosji nie dojdzie przed wrześniowymi wyborami, choć widoczne są już działania przygotowawcze.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Robert „Madziar” Browdi przedstawił dane centrum wywiadowczego Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) świadczące, że w lipcu o 12 proc. w porównaniu z czerwcem wzrosła liczba rosyjskich żołnierzy biorących udział w walkach.
Proporcjonalnie, o 11 proc., wzrosła jednak „szybkość niszczenia wrogiego personelu” przez podlegającego Madziarowi wojska dronowe. Według danych wywiadu SBS w lipcu liczba zabitych na froncie z przez ukraińskie drony rosyjskich żołnierzy przekroczy 11 tys.
„365 robaków dziennie – średnia dzienna liczba w lipcu w porównaniu z 310 w maju i 329 średnio dziennie w czerwcu. Praca pilotów idzie pełną parą” – w swoim stylu podsumował Browdi.
„Madziar”: W lipcu przez drony zginie 11 tys. rosyjskich żołnierzy
Ukraiński dowódca opisał także taktykę, którą w jego ocenie stosują Rosjanie, by przekłamywać postępy na froncie. Browdi nazwał te działania „one way ticket” (bilet w jedną stronę), dając do zrozumienia, że w praktyce jest to taktyka samobójcza.
„Skutecznym narzędziem zaciemniania sytuacji jest powiększanie grup infiltracyjnych w jednym celu: przedostanie się za linię frontu i wykonanie gestu z flagą wraz z selfie lub filmowaniem z zewnątrz, zwanego zadaniem „one way ticket”. W tym celu potrzebne są dodatkowe, jednorazowe zasoby szturmowe” – podał Browdi.
Według Madziara Rosjanie wysyłają za linię starcia zwiadowców w grupach infiltracyjnych, by ci robili zdjęcia i nagrywali filmy z flagami w miejscach, których rosyjskie wojsko nie zajęło. Dowódcy mogą wówczas zaraportować postępy, materiały można także wykorzystać w propagandzie. Według Browdiego Rosjanie zakładają, że z takich misji nie ma powrotu.
„One way ticket”. Kuriozalna taktyka Rosjan
Dowódca SBS zabrał także głos w sprawie nadchodzącej mobilizacji w Rosji. Browdi zgadza się z opinią, że do akcji nie dojdzie przed wrześniowymi wyborami, choć już teraz widać zabiegi mające przygotowywać kolejnych Rosjan do pójścia w kamasze.
„Putin nie ogłosił jeszcze publicznie mobilizacji z oczywistych powodów wrześniowych wyborów, ale zastrzyk świeżego gulaszu jest oczywisty. Nie da się ukryć śladów tajnego werbunku przed współczesnym OSINT-em (biały wywiad – red.) nawet w bagiennej tajdze” – przekazał „Madziar”.
-
„Stan podgorączkowy” w Rosji. Znaleźli „wstydliwy” sposób na ataki Ukrainy
-
Nowy premier Ukrainy podziękował Polsce. „Omówiłem to z Tuskiem”


