W skrócie
-
Europejscy przywódcy rozważają utworzenie 40-kilometrowej strefy buforowej między liniami frontu rosyjskiego i ukraińskiego, obsadzonej głównie przez siły francuskie i brytyjskie.
-
Plan budzi obawy o straty terytorialne Ukrainy, a Polska i Niemcy sprzeciwiają się wysyłaniu tam swoich wojsk.
-
Nie ma jeszcze oficjalnych deklaracji ani porozumienia co do szczegółów kontyngentu, a część państw NATO obawia się odciągnięcia uwagi od obrony wschodniej flanki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Cytowani przez Politico dyplomaci wyjaśniają, że propozycja ta jest jedną z kilku rozważanych przez wojskowych i cywilnych urzędników w kontekście scenariusza powojennego lub zawieszenia broni na Ukrainie. Europejscy przywódcy wciąż nie doszli jednak do porozumienia w kwestii tego, jak duża miałaby być potencjalna strefa buforowa, ani czy Kijów przystałby na takie rozwiązanie. Jak wskazuje portal, budzi to bowiem ryzyko strat terytorialnych dla Ukrainy.
Na tym etapie planowania nie doprecyzowano również, jak miałby wyglądać skierowany do niej międzynarodowy kontyngent. Wiadomo jedynie, że utworzone na potrzeby strefy buforowej siły pokojowe miałyby liczyć od 4 tys. do 60 tys. żołnierzy.
Wojna w Ukrainie. Powstanie strefa buforowa? „Rosjanie nie boją się Europejczyków”
Choć według cytowanych przez Politico dyplomatów ich trzon miałyby stanowić siły brytyjskie i francuskie, żaden z krajów nie złożył w tej sprawie oficjalnego zobowiązania. Nie licząc USA, które wykluczyły już możliwość zaangażowania swojego wojska w projekt.
– Rosjanie nie boją się Europejczyków. A jeśli myślą, że kilku brytyjskich i francuskich obserwatorów powstrzyma ich przed inwazją na Ukrainę, to się mylą – mówił cytowany przez portal były wysoki rangą urzędnik Pentagonu Jim Townsend. Jego zdaniem plany te świadczą, że Europejczycy „chwytają się brzytwy”.
Strefa buforowa w Ukrainie. Polska przeciwna wysyłaniu wojsk na wschód
Utworzony kontyngent miałby jednocześnie patrolować strefę zdemilitaryzowaną i szkolić Ukraińców. Politico podkreśla jednocześnie, że Polska i Niemcy sprzeciwiły się wysyłaniu swoich sił do ewentualnej strefy buforowej.
Lobbowanie pozostałych sojuszników do zasilania zasobów wojskowych na tę potrzebę miało zdaniem portalu zaniepokoić członków NATO położonych wzdłuż granicy z Rosją, takich jak Polska, która „wyraziła obawy, że narazi to kraj na atak”.
„Sojusznicy zgłosili przywódcom Pentagonu obawy, że większe zaangażowanie wojsk odciągnie uwagę od obrony wschodniej flanki sojuszu, powiedzieli obaj urzędnicy” – podało Politico.