
-
Władze Charkowa zdecydowały o przymusowej ewakuacji rodzin z dziećmi z kilku miejscowości w gminie Starosałtowska z powodu nadchodzących mrozów i ataków na infrastrukturę energetyczną.
-
Ewakuacją objęto mieszkańców miejscowości: Bereznyki, Wiszniew, Gontarówka, Metalówka, Radkowo, Zariczne i Szerokie, gdzie przebywa obecnie 25 dzieci.
-
W regionie przygotowano punkty ogrzewania, a rodziny otrzymają wsparcie w uzyskaniu statusu przesiedleńców i pomoc humanitarną.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W piątek zorganizowano spotkanie Rady Obrony Obwodu Charkowskiego, podczas którego omówiono m.in. stan sektora energetycznego w regionie.
W związku z potężnymi mrozami oraz ciągłymi atakami Rosji na infrastrukturę energetyczną, lokalne władze zdecydowały się na przymusową ewakuację rodzin z dziećmi z kilku miejscowości w gminie Starosałtowska.
Wojna w Ukrainie. Przymusowa ewakuacja rodzin z dziećmi, nadciąga arktyczny mróz
Gubernator obwodu charkowskiego Oleg Siniegubow przekazał, że ewakuacją objęto mieszkańców miejscowości: Bereznyki, Wiszniew, Gontarówka, Metalówka, Radkowo, Zariczne i Szerokie. Wsie te położone są około 50 km od Charkowa.
Jak dodał, obecnie w tych miejscowościach pozostaje 25 dzieci. „Wzywamy rodziny z nieletnimi dziećmi do natychmiastowego opuszczenia niebezpiecznych terenów, ponieważ chodzi o ratowanie życia” – zaapelował Siniegubow.
W opublikowanym komunikacie gubernator obwodu charkowskiego przekazał również, że opracowano trasy ewakuacyjne, a także zorganizowano miejsca tymczasowego pobytu.
„Ewakuowane rodziny otrzymają wsparcie w uzyskaniu statusu przesiedleńców wewnętrznych, dostęp do świadczeń i pomocy humanitarnej” – napisał w mediach społecznościowych.
Ukraina walczy z blackoutami. Rosjanie mieli wstrzymać ataki, nie dotrzymali słowa
Oleg Siniegubow nadmienił, że podczas spotkania przeanalizowano również gotowość punktów ogrzewania – w obwodzie charkowskim przygotowano 841 takich miejsc, z czego działa już ich 778.
Jednocześnie gubernator obwodu zapewnił, że jeśli zajdzie taka potrzeba, kolejne punkty, gdzie mieszkańcy będą mogli się m.in. ogrzać, zostaną uruchomione.
Chociaż zima już daje się we znaki Ukraińcom, załamanie pogody ma dopiero nadejść. Siniegubow powiadomił, że od soboty prognozowane jest gwałtowne ochłodzenie – w nocy temperatura w Charkowie może spaść do – 20-25 stopni Celsjusza, a w dzień do – 11-19 stopni.
W czwartek prezydent USA Donald Trump przekazał, że osobiście poprosił swojego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina, aby na tydzień zaprzestali ostrzału ukraińskich wsi i miast. Republikanin wskazywał właśnie na bardzo niskie temperatury w Ukrainie.
Trump podkreślił, iż Moskwa się zgodziła. Kilkanaście godzin później doszło jednak do kolejnego zmasowanego ostrzału przeprowadzonego przez Federację Rosyjską. Rzecznik Kremla dodał, że zgodzili się na wstrzymanie ataków, ale tylko do 1 lutego.

