-
ISW ocenia, że Moskwa zdobyła Pokrowsk, gdzie od miesięcy toczyły się zacięte walki.
-
Eksperci opierają swoje twierdzenia na danych dotyczących braku dowodów obecności sił ukraińskich w mieście.
-
Analitycy podkreślają, że brak szybkich postępów Rosjan po zajęciu Pokrowska oznacza, że przejęcie kolejnych terenów nie jest nieuchronne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W najnowszej aktualizacji z linii frontu Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenia, że najprawdopodobniej Rosja zajęła Pokrowsk w obwodzie donieckim, gdzie w ostatnich miesiącach toczyły się najbardziej zacięte walki.
Analitycy ISW wskazują, że od końca stycznia 2026 roku nie zaobserwowali żadnych dowodów na obecność w mieście sił ukraińskich. Ostatnie ruchy Ukraińców odnotowano 28 stycznia.
„ISW ocenia więc, że rosyjskie siły zdobyły osadę w ciągu ostatnich kilku tygodni” – wskazano. Podkreślono, że kampania okupanta mająca na celu zdobycie miasta, liczącego przed wojną 60 tysięcy mieszkańców, trwała prawie dwa lata.
Pokrowsk padł, Ukraińcy zniknęli z miasta. Nowe dane ISW
Natarcie na Pokrowsk rozpoczęło się w lutym 2024 roku po zajęciu Awdijiwki (około 39 km na południowy wschód od miasta). Większość Pokrowska pod kontrolą Rosjan miała znaleźć się w grudniu 2025 roku. Równocześnie trwały też walki o Myrnohrad (na wschód od Pokrowska). Rosjanie zajęcie osady ogłosili 28 grudnia – przypominają eksperci.
Już wcześniej pojawiały się ze strony Moskwy głosy, z których wynikało, że Pokrowsk padł. 19 grudnia w dorocznym przemówieniu prezydent Rosji Władimir Putin mówił, że zajęcie tego miasta „otwiera rosyjskiej armii wiele kierunków natarcia”. Jednocześnie jednak Ukraińcy dementowali te informacje, podkreślając, że wciąż działają w rejonie. Przyznawali jednak otwarcie, że sytuacja jest trudna.
„Pokrowsk miał znaczenie operacyjne jako ważny węzeł logistyczny” – przypomina ISW. Analitycy dodają jednak, że funkcja ta ograniczana była już od lipca 2025 roku.
Wojna w Ukrainie. Rosja zajęła Pokrowsk. Co to oznacza?
Co zajęcie Pokrowska przez Rosjan oznacza zatem dla ukraińskich obrońców w regionie?
Badacze podkreślają, że Rosja nie wykorzystała faktu zajęcia miasta, by szybko posuwać się dalej w głąb obwodu – to pokazuje, że zajęcie przez Rosję pozostałej części regionu nie jest nieuchronne ani nieuniknione – czytamy.
ISW wskazuje, że od grudnia 2025 roku Rosjanie nie byli w stanie zająć nawet osady Hryshyne, którą od Pokrowska dzielą „zaledwie dwa kilometry”. Badacze oceniają, że Kreml nie ma warunków operacyjnych, by prowadzić działania ofensywne w kierunku tzw. pasa twierdz. Według ekspertów to właśnie te umocnienia będą w najbliższych miesiącach głównym celem okupanta.
Eksperci think tanku analizują, że szturm na Pokrowsk był powolny i dla Rosjan bardzo kosztowny. Dodają, że obecnie nie spodziewają się szybkiej ofensywy w innych kluczowych regionach obwodu donieckiego.
„Pokrowsk jest znacznie mniejszym miastem, zarówno powierzchniowo, jak i pod względem liczby ludności, niż Kramatorsk i Słowiańsk, które stanowią północny kraniec silnie umocnionego pasa fortec Ukrainy w obwodzie” – napisano.
Brak szybkich postępów po zajęciu Pokrowska obala tezy Kremla, że teraz wojska będą w stanie szybko i łatwo przejmować kolejne tereny – oceniono.
O Słowiańsku i Kramatorsku, jako ważnych celach Rosjan, mówili na początku stycznia analitycy projektu DeepState Rusłan Mykuła i Roman Pohoriły. Jak wskazali w rozmowie z agencją Interfax-Ukraina, to tam rozegra się „generalna bitwa o obwód doniecki”.
-
Były wysłannik Trumpa nie dowierza w to, co zrobiły USA. „Kto by pomyślał”
-
„Potrójna porażka Rosji”. Europejscy liderzy w rocznicę agresji na Ukrainę


