W skrócie
-
Izraelskie ataki na irańskie magazyny paliwa znacznie przekroczyły oczekiwania Stanów Zjednoczonych.
-
Administracja Donalda Trumpa została zaskoczona skalą izraelskich uderzeń, a między władzami USA i Izraela doszło do spięcia – opisują media.
-
Specjalni wysłannicy Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, mają pilnie odwiedzić Izrael w związku z sytuacją wokół ataków na irańską infrastrukturę.
Axios, opisując najnowsze ustalenia, powołuje się na urzędników amerykańskiego i izraelskiego oraz źródło mające wiedzę w temacie.
Jak czytamy, izraelskie ataki z soboty na 30 irańskich magazynów z paliwami „znacznie przekroczyły to, czego spodziewały się Stany Zjednoczone”.
Wojna USA i Izraela z Iranem. Pierwsze spięcie między sojusznikami?
– Nie sądzimy, by był to dobry pomysł – powiedział Axios wysoki rangą urzędnik amerykański. Biały Dom i siły Izraela oficjalnie nie skomentowały sprawy.
– Prezydentowi Trumpowi nie podoba się ten atak. Chce ratować ropę, a nie ją palić. To przypomina ludziom o wyższych cenach – powiedział anonimowo jeden z doradców przywódcy USA.
Axios wskazuje wręcz na „pierwsze znaczące nieporozumienie” między sojusznikami od początku ataków na Iran 28 lutego.
USA mają obawiać się, że ataki Izraela na infrastrukturę wykorzystywaną przez zwykłych Irańczyków mogą zwrócić się przeciwko Waszyngtonowi – doprowadzić do tego, że ceny surowców wzrosną, a irańskie społeczeństwo w kryzysie w większości opowie się za tamtejszym reżimem.
Siły Izraela, argumentując ataki, wskazywały, że reżim ajatollahów wykorzystuje magazyny paliwa także po to, by zaspokajać potrzeby wojska.
Teheran po atakach zagroził uderzeniami odwetowymi w podobne cele w regionie.
Pilna wizyta w Izraelu. Witkoff i Kushner w drodze, w tle spięcie o ataki w Iranie
Z kolei The Times of Israel informuje w poniedziałek, że we wtorek do Izraela przybędą specjalni wysłannicy Donalda Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner.
Pilna wizyta ma dotyczyć wojny z Iranem – decyzja o przyjeździe, jak zauważają media, zapadła po wewnętrznym spięciu między izraelskimi i amerykańskimi władzami o skalę ataków na rafinerie i infrastrukturę naftową.
Izraelski urzędnik ds. bezpieczeństwa powiedział, że ataki na infrastrukturę naftową miały być dla Teheranu sygnałem, by ten zaprzestał uderzać w obiekty cywilne w Izraelu – czytamy.
Wcześniej sekretarz energii USA Chris Wright podkreślał natomiast, że USA nie będą atakować irańskiej infrastruktury krytycznej.
Źródła: Axios, Times of Israel/Channel 12


