-
W nocy doszło do serii ataków dronami na zakłady chemiczne i składy paliw w kilku rosyjskich obwodach, powodując pożary i konieczność interwencji kryzysowej.
-
Za cel obrano m.in. zakład Azot w Nowomoskowsku oraz magazyn paliw w obwodzie jarosławskim, gdzie wybuchł duży pożar, a w sześciu rosyjskich lotniskach ograniczono ruch lotniczy.
-
Według prezydenta Ukrainy ukraińskie działania zostały podjęte po odrzuceniu przez Rosję propozycji pokojowych, a w 28 regionach Federacji Rosyjskiej ogłoszono alarm.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak donoszą ukraińskie media, w nocy z soboty na niedzielę drony zaatakowały liczne cele wewnątrz Rosji. Do jednego z najpoważniejszych incydentów doszło w zakładach chemicznych „Azot” w obwodzie tulskim.
Płoną rosyjskie zakłady przemysłowe. Seria nocnych ataków Kijowa
Gubernator obwodu Dmitrij Miljaev przekazał, że podczas nalotu ukraińskie bezzałogowce trafiły w obiekty należące do zakładu przemysłowego w Nowomoskowsku. Obecnie trwa ustalanie skali zniszczeń. Wiadomo jednak, że lokalne władze utworzyły w związku z atakiem centrum reagowania kryzysowego.
„Azot” jest jednym z największych przedsiębiorstw chemicznych działających w Rosji. Wytwarza głównie azotan amonu, amoniak, metanol, argon i inne substancje chemiczne wykorzystywane w przemyśle zbrojeniowym, np. do produkcji paliw rakietowych i materiałów wybuchowych.
Rosyjska rafineria w ogniu. Wołodymyr Zełenski komentuje nocny ostrzał
Do poważnego ataku doszło też w obwodzie jarosławskim, na północ od Moskwy. Eksplozja dronów w przemysłowym magazynie paliw spowodowała rozległy pożar. Jak poinformował gubernator regionu, nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych i poszkodowanych. Na miejscu wciąż trwa dogaszanie pożaru.
„Ponad 700 kilometrów od naszej granicy państwowej, w obwodzie jarosławskim, żołnierze SBU zaatakowali rafinerię, która była ważna dla rezerw państwowych agresora” – przekazał na platformie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Jak donosi ukraiński portal Exilenova+, po ataku w Rybińsku spadł „deszcz ropy”.
Ukraińcy wycelowali ataki również w rosyjską infrastrukturę kolejową w mieście Wiaźma w obwodzie smoleńskim oraz w zajezdnię lokomotywową w Iłowajsku w obwodzie donieckim. Ukraińska Prawda donosi także o pożarze wielopiętrowego budynku w mieście Orzeł, stolicy obwodu orłowskiego.
Ukraina odpowiada na stanowisko Rosji. „Wojna wraca tam, skąd przyszła”
Ukraiński prezydent przekazał, że w związku z niedzielnymi atakami, na sześciu rosyjskich lotniskach wprowadzono ograniczenia w ruchu lotniczym. Stan alarmu ogłoszono łącznie w 28 regionach Federacji Rosyjskiej.
Jak dodał, ukraińskie uderzenia nastąpiły po tym, jak Kreml odrzucił propozycje pokojowego zakończenia trwającego od ponad czterech lat konfliktu zbrojnego.
„Zaoferowaliśmy rosyjskim przywódcom wszelkie możliwe formy negocjacji – a jedyną reakcją była dalsza agresja i próby jej rozszerzenia. To logiczne, że wojna wraca tam, skąd przyszła. Ukraina potrzebuje pokoju. Chwała Ukrainie!” – podsumował Zełenski.
Moskwa wysyła przeciw Ukrainie tysiące dronów. Zełenski apeluje do partnerów
Jak zaznacza ukraiński przywódca, Moskwa regularnie odpowiada na ofensywę Kijowa, atakując infrastrukturę cywilną. Tylko w zeszłym tygodniu Rosjanie wystrzelili przeciw Ukrainie 1920 dronów szturmowych, 1790 bomb lotniczych i 17 pocisków rakietowych różnego typu.
W celu wzmocnienia środków przeciw rosyjskim atakom, w najbliższym czasie Ukraina weźmie udział w spotkaniach z partnerami, m.in. przy okazji szczytów G7, NATO i Unii Europejskiej.
„Bardzo ważne jest, aby negocjacje te zaowocowały konkretnymi decyzjami. Oczekujemy konstruktywnych spotkań z naszymi partnerami” – pisał w niedzielę Wołodymyr Zełenski.
Źródło: Ukraińska Prawda, Reuters, Exilenova+
-
Zełenski planuje przyjazd do Polski? Nowy głos z Ukrainy
-
Ukraina zadała cios Rosji. Putin reaguje: Wszystko wraca do normy


