W trakcie konferencji prasowej z udziałem prezydenta Ukrainy, którą zorganizowano w ramach szczytu NATO, Donald Trump wprowadził w konsternację obecnych na niej dziennikarzy. Omyłkowo przypisał ataki prowadzone przez Iran Japonii.

Szczyt NATO w Ankarze. Trump pomylił Iran z Japonią


Gdy prezydent Stanów Zjednoczonych informował o ostatnich wydarzeniach na Bliskim Wschodzie, stwierdził, że lotniskowiec U.S.S. Abraham Lincoln zaatakowały siły japońskie.


– Mieliśmy 111 pocisków wystrzelonych przez Islamską Republikę Japonii. Strzelano do lotniskowca w ciągu około godziny. 111 pocisków leciało na bardzo drogi okręt, a każdy z nich został zestrzelony w większości przez systemy Patriot, ale także innymi środkami – relacjonował Trump.


Prezydent zapewne miał na myśli atak, który przeprowadziły siły irańskie, a nie wieloletni sojusznicy USA. Aktualnie oba kraje mają dobre relacje i współpracują w ramach sojuszu.

Koniec porozumienia USA z Iranem? Ostre słowa Trumpa


Podczas rozmowy z dziennikarzami prezydent USA wypowiedział się też szerzej na temat aktualnego konfliktu z Teheranem.


– Irańczycy są niekompetentni. Są kłamcami. Gdyby byli kompetentni, zawarliby umowę 47 lat temu. Ustaliliśmy: żadnych broni jądrowych. Potem wychodzą i mówią prasie: „nigdy nawet o tym nie rozmawialiśmy” Coś z nimi jest nie tak. Są stuknięci – stwierdził Donald Trump. Polityk wykonał też jednoznaczny gest, pukając się w czoło.


Pytany w Ankarze o dalsze rozmowy z Iranem stwierdził, że „to koniec”. – Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego (…). To szumowiny. To chorzy ludzie. Kierują nimi chorzy ludzie – dodał. Przed spotkaniem z Zełenskim polityk zapowiedział też kolejne ataki na Iran, które miałyby się odbyć w czwartek w nocy.

Share.
Exit mobile version