-
Projekt Konfederacji zakłada zniesienie zakazu udziału dzieci w polowaniach, mimo sprzeciwu psychologów i przyrodników.
-
Eksperci ostrzegają przed traumą i groźnymi skutkami psychicznymi u dzieci obecnych przy śmierci zwierząt.
-
Pojawiają się postulaty regularnych badań myśliwych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
-
Konfederacja chce, żeby dzieci uczyły się polować
-
Polowania to trauma dla dzieci. Nie mogą patrzeć na śmierć
-
Badania myśliwych ciągle w toku
-
PZŁ: obecność przy pokocie osób poniżej 18 roku życia nie jest niezgodna z prawem
Obecna wiedza psychologiczna i badania wykazują, że dzieci doświadczające przemocy i okrucieństwa wobec zwierząt są trzykrotnie częściej skłonne do zadawania jej w przyszłości – zarówno zwierzętom, jak i ludziom.
Konfederacja chce, żeby dzieci uczyły się polować
Mimo jasnego stanowiska psychologów, w uzasadnieniu poselskiego projektu możemy przeczytać, że „projektowana zmiana umożliwi zainteresowanie młodych osób łowiectwem oraz zwiększenie liczby potencjalnych myśliwych w przyszłości”. Jak wynika z danych PZŁ, w ostatnich 25 latach liczba członków związku myśliwych wzrosła o ponad 25 tys.
Do apeli psychologów o natychmiastowe odrzucenie projektu przyłączają się przyrodnicy, którzy nie mają wątpliwości, że pomysł jest absurdalny, krzywdzący wrażliwą psychikę dziecka i niezgodny z prawem.
„Posłowie Konfederacji szukają absurdalnych uzasadnień dla projektu, który jest oczywistym chwytem politycznym i zbijaniem wyborczego kapitału w środowisku myśliwych. Zresztą sam prezes PZŁ, Marcin Możdżonek, od czerwca zeszłego roku jest członkiem Nowej Nadziei, wchodzącej w skład Konfederacji. Konstytucja i prawa dziecka w jednoznaczny sposób chronią najmłodszych obywateli, dlatego mamy nadzieję, że rząd stanie po stronie dobra dzieci, Konstytucji i państwa prawa” – komentuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.
Dr Barbara Błońska, kryminolożka w Katedrze Kryminologii i Polityki Karnej Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego wskazywała kilka lat temu, że w świetle ugruntowanej wiedzy doświadczanie przez dziecko śmierci zwierzęcia i jej bezpośrednich skutków, niesie za sobą poważne konsekwencje dla jego psychiki. Jak pokazały badania – dzieci, które doświadczały przemocy i okrucieństwa wobec zwierząt, trzykrotnie częściej były skłonne do zadawania jej w przyszłości – zarówno zwierzętom, jak i ludziom.
Polowania to trauma dla dzieci. Nie mogą patrzeć na śmierć
W 2015 r. obrońcy praw dzieci i przyrodnicy przekazali petycję do prezydenta i Rzecznika Praw Dziecka o wprowadzenie w prawie łowieckim całkowitego zakazu udziału dzieci w polowaniach. Istniało ryzyko, że zmieniona zostanie treść ustawy prawo łowieckie.
Temat powraca regularnie, mimo dowodów na to, że udział dzieci w polowaniach i obecność przy zabijaniu zwierząt to praktyki niezwykle szkodliwe i niedopuszczalne ze względu na rozwojową niedojrzałość psychiczną dzieci.
To stanowisko podziela m.in. Komitet Ochrony Praw Dziecka (KOPD), z którym rozmawialiśmy niedawno o udziale dzieci w polowaniach. Przedstawiciele KOPD mówią wprost, że w okresie dzieciństwa człowiek uczy się empatii, współczucia, a w tym szacunku do zwierząt, a zetknięcie się ze śmiercią na polowaniach, to doświadczenia traumatyczne.
– Uważamy, że udział w tego typu okrutnych i krwawych wydarzeniach, okrutnych dla dzieci i dla zwierząt, powoduje szkody w psychice najmłodszych. Oczywiście, że takie doświadczenia mają traumatyczny wpływ na delikatne psychiki dzieci. Właściwie, dodałabym, na dorosłych także – mówiła w rozmowie z Zieloną Interią Magdalena Stachowiak-Alexandrowicz z KOPD.
-
Zwrot w sprawie okresowych badań myśliwych. Jest ważny głos poparcia
-
Czy myśliwi powinni uczyć dzieci? Petycja o zakaz wstępu do szkół
„Zaprowadzenie nieletnich do rzeźni oznaczałoby w myśl obowiązujących przepisów ścigane prawem przestępstwo. Zabijanie i dobijanie zwierząt czy rytualne układanie ich ciał w czasie pokotu jest dokładnie takim samym narażaniem psychiki dziecka”- komentuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Innym poważnym zagrożeniem udziału nieletnich w polowaniach jest kwestia ich bezpieczeństwa. Wypadki z udziałem broni myśliwskiej zdarzają się najczęściej w czasie polowań. Mimo obowiązującego zakazu uczestnictwa dzieci w polowaniach, w sierpniu 2025 r. pomylony z dzikiem został postronny mężczyzna, stojący przy furtce swojego domu. Jak wykazała prokuratura, w polowaniu uczestniczył dwunastoletni chłopiec.
Badania myśliwych ciągle w toku
Wokół myśliwych toczy się ostatnio wiele dyskusji. Niektóre dotyczą nowelizacji ustawy o broni i amunicji i przepisów nakładających na myśliwych obowiązek i okresowych badań. Gotowość do wsparcia projektu nowelizacji zgłosił niedawno PSL. To klub parlamentarny Polska 2050 złożył w październiku 2025 r. projekt nowelizacji ustawy o broni i amunicji. Przepisy zakładają, że wszyscy posiadacze broni palnej będą obowiązkowo przechodzili okresowe badania psychologiczne i lekarskie.
Cykliczne badania dla osób mających dostęp do broni są konieczne, bo człowiek i jego organizm zmienia się z wiekiem – uważają przyrodnicy i naukowcy.
– Z wiekiem może zmieniać się zachowanie, czy cechy osobowości. Może następować spadek koncentracji i uwagi, zmieniać się czas reakcji, koordynacja ruchowa. Z wiekiem może nastąpić zaburzenie funkcji wykonawczych, może się pogarszać pamięć. Z wiekiem następuje starzenie się kory przedczołowej, elastyczność poznawcza, samokontrola, planowanie i organizacja działania, czyli przewidywanie skutków i ocena ryzyka. Wszystkie te elementy, które bada psycholog, mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo na polowaniu – mówi Zielonej Interii Izabela Kadłucka biolożka, psycholożka, prezeska Fundacji Niech Żyją!

Stowarzyszenie Psychologów Sądowych w Polsce uważa, że myśliwi powinni przechodzić regularne badania psychologiczne. Psycholodzy zwracają też uwagę na fakt, że nawet pracownicy ochrony badają się co 3 lata, mimo że nie mają dostępu do broni w domu.
– Podczas badań psychologicznych badamy sferę intelektualną za pomocą testów, zmiany w wyniku procesów starzenia, wykonujemy testy na inteligencję. Badany jest także temperament, osobowość, dojrzałość społeczną i emocjonalna, umiejetność radzenia sobie w sytuacjach trudnych – to są bardzo istotne czynniki – podsumowuje Kadłucka.
PZŁ: obecność przy pokocie osób poniżej 18 roku życia nie jest niezgodna z prawem
Dziennikarskie śledztwo wykazało szereg sytuacji, w których członkowie PZŁ świadomie łamali prawo dla korzyści majątkowych. Pojawiła się też kwestia udziału dzieci w polowaniach, a na materiał zareagował resort klimatu.
Polski Związek Łowiecki również odniósł się do materiału Polsat News. „Kłusownictwo, dopuszczanie do polowań osób nieuprawnionych czy jakiekolwiek próby obchodzenia prawa nie są i nigdy nie będą tolerowane” – napisano w komunikacie. PZŁ deklaruje też „pełną współpracę z organami ścigania celem wyjaśnienia ujawnionych przypadków możliwych naruszeń prawa i zapowiada kontynuację kontroli oraz działań naprawczych”.
W drugiej części reportażu – „Polowanie na kasę. Kłusownicy” myśliwi przyznali się m.in. do kłusownictwa.
PZŁ zauważa, że także poruszona w reportażu Polsat News kwestia udziału nieletnich w polowaniach jest jednoznacznie uregulowana przez polskie prawo. „Przebywanie na terenie obwodu łowieckiego, np. na ambonie, gdzie nie odbywa się polowanie, nie jest zabronione, jak także obecność przy pokocie po zakończeniu polowania osób poniżej 18. roku życia nie jest niezgodna z prawem” – przypomniano.


