Wyjątkowa sytuacja: Około godziny 10 rano w środę (9 kwietnia) w oknie życia we Wrocławiu przy ulicy Rydygiera znaleziono dwuletniego chłopca. Placówka jest prowadzona przez siostry boromeuszki. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie przeprowadzono niezbędne badania. Teraz sprawą zajmie się policja oraz opieka społeczna. 

Chłopiec trafił do pieczy zastępczej: Siostra Ewa Jędrzejak z fundacji Evangelium Vitae, która opiekuje się oknem życia, przekazała portalowi TuWroclaw.com, że dwulatek był czysty i nie był głodny. – Jak na dwulatka wypowiada się w elokwentny sposób. Chłopiec opowiadał nam, że miał lizaka. I że do okna życia przyprowadził go ojciec – dodała zakonnica. 

Zobacz wideo 800 plus na dziecko – dużo czy mało?

Jak działają okna życia: W teorii takie placówki są prowadzone z myślą o noworodkach, których rodzice oddają do okna życia anonimowo. Dzieci są później kierowane do adopcji. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy do okna życia trafiają starsze dzieci. Jesienią ubiegłego roku w warszawskiej placówce znaleziono 6-latkę. W takich przypadkach procedura jest bardziej skomplikowana i niejednokrotnie interweniuje policja, która rozpoczyna poszukiwania rodziców.  

Przeczytaj także: Tragedia w Sochaczewie. Ciężarówka wbiła się w dom. Kierowca zginął na miejscu

Źródła: RMF FM, „Gość Niedzielny”,TuWroclaw.com

Udział
Exit mobile version