Hiszpania. Lot do Madrytu został opóźniony z powodu jednego pasażera

O incydencie na lotnisku w Palma de Mallorca poinformowali w niedzielę (7 lutego) dziennikarze OkDiario. W strefie odpraw lotu skrupulatnie sprawdzano wymiary bagażu podręcznego. Jeden z pasażerów linii Ryanair, pochodzący z Ameryki Południowej, został poinformowany o konieczności dopłaty za bagaż przekraczający dopuszczalne wymiary. Mężczyzna zareagował agresywnie. W efekcie lot do Madrytu został opóźniony.

Pasażer Ryanaira zaatakował pracownika lotniska. Zapanował chaos

Mężczyzna zaczął strofować personel, a rozmowa przerodziła się w kłótnię. W pewnym momencie doszło do rękoczynów. Według relacji świadków pasażer kilkukrotnie uderzył pracownika w twarz, powodując poważne obrażenia, w tym utratę kilku zębów. Następnie uderzył go głową, po czym poszkodowany zaczął krwawić.

W strefie odpraw lotniska zapanował chaos – jedni pasażerowie uciekali w panice, inni nagrywali całe zajście telefonami. Do czasu przyjazdu funkcjonariuszy Gwardii Cywilnej agresywnego pasażera obezwładniła ochrona. Mężczyzna również odniósł obrażenia, został przewieziony do szpitala, a następnie trafił do aresztu. Ranny pracownik otrzymał pomoc medyczną. 

Zobacz wideo Jemeńscy rebelianci Huti zaatakowali amerykański lotniskowiec

„Skończyło się rozlewem krwi”

Zdaniem pracowników lotniska, tego typu incydenty nie są odosobnione i wskazują na rygorystyczną politykę bagażową tanich linii lotniczych, która często wywołuje skrajnie napięte sytuacje. – Codziennie dochodzi do kłótni, i pojawiają się groźby. Dziś skończyło się to rozlewem krwi – mówi jeden z ochroniarzy. 

Czytaj także: Wojna w Ukrainie. Rosja zaatakowała obwód graniczący z Polską. „Odgłosy eksplozji”

Źródło: OkDiario

Share.
Exit mobile version