-
Do jakich kwiatów stosować skorupki jajek?
Skorupki jajek należą do tych kuchennych resztek, które w doniczkach potrafią zyskać drugie życie. Ich głównym składnikiem jest węglan wapnia, czyli ten sam związek, który w ogrodnictwie służy do łagodnego korygowania odczynu podłoża. Dla roślin oznacza to nie tylko zmianę pH, ale też wzmocnienie tkanek i lepszy rozwój młodych przyrostów, zwłaszcza korzeni i wierzchołków pędów. W skorupkach, obok wapnia, są też niewielkie ilości magnezu, fosforu, potasu, cynku i żelaza. Magnez wspiera fotosyntezę i kolor liści, fosfor wspomaga kwitnienie, a potas reguluje gospodarkę wodną roślin. Cynk i żelazo są potrzebne do prawidłowego przebiegu procesów wzrostu i tworzenia chlorofilu.
Żeby skorupki rzeczywiście działały, nie mogą trafić do ziemi w postaci dużych kawałków. Powinny zostać wypłukane z resztek białka, dokładnie wysuszone i drobno zmielone, bo tylko w takiej formie stopniowo uwalniają składniki do podłoża. Zbieranie ich przed sezonem to świetny pomysł, ponieważ wiosną najczęściej wykonuje się przesadzanie i wymianę części ziemi, a wtedy najłatwiej równomiernie rozprowadzić dodatek. Najlepiej przechowywać skorupki już rozdrobnione, w suchym i szczelnym pojemniku, z dala od wilgoci, dzięki czemu zachowują swoje właściwości nawet przez 6 miesięcy.
Stosowanie tego nawozu nie wymaga skomplikowanych czynności ani specjalnych narzędzi. Przy przesadzaniu do doniczki o średnicy około 20 cm wystarczy zwykle jedna do dwóch łyżek proszku dokładnie wymieszanego z ziemią, co zapewnia stopniowe działanie przez wiele tygodni. W czasie sezonu wzrostu można też rozsypać cienką warstwę na powierzchni podłoża i delikatnie wmieszać ją w wierzchnią warstwę ziemi, powtarzając taki zabieg co 14 dni. Inną opcją jest napar przygotowany z łyżki proszku zalanej litrem gorącej wody i odstawionej na jeden do dwóch dni, którym podlewa się rośliny raz w miesiącu.
Do jakich kwiatów stosować skorupki jajek?
Na nawóz ze skorupek najlepiej reagują rośliny, które dobrze rosną w podłożu obojętnym albo lekko zasadowym i źle znoszą nawet krótkotrwałe zakwaszenie. Do tej grupy należą między innymi pelargonie i anginki, wiele roślin o sztywniejszych liściach, jak fikusy, a także sansewieria, juka i dracena, które dobrze tolerują mineralne dodatki w podłożu. Skorupki mogą też wspierać sukulenty, takie jak aloes czy kalanchoe, pod warunkiem że ziemia jest lekka i przepuszczalna, a dawki niewielkie.
Skorupek nie stosujemy do roślin kwasolubnych. Do tej grupy należą m.in. azalie, wrzosy i wiele odmian hortensji, które potrzebują niskiego pH, aby prawidłowo pobierać składniki odżywcze z gleby. Ostrożność jest potrzebna także przy storczykach, ponieważ zwykle rosną w specjalnych mieszankach, często na bazie kory, gdzie równowaga między wodą, powietrzem i składnikami mineralnymi jest bardzo delikatna. W takich przypadkach problemem nie są właściwości chemiczne skorupek, ale fizyczna modyfikacja podłoża.
Nawóz ten sprawdza się także przy warzywach i ziołach, które dobrze rosną w zasadowym lub obojętnym podłożu i korzystają z obecności wapnia, takich jak sałata, ogórek, bób, groch, fasola i cukinia, a także zioła śródziemnomorskie, między innymi tymianek, rozmaryn i szałwia. Dobre efekty daje również przy krzewach i drzewach owocowych rosnących w ziemi o odczynie zbliżonym do obojętnego, na przykład przy jabłoniach, gruszach, brzoskwiniach i winorośli. Skorupki warto też dodawać do kompostu w formie proszku, ponieważ szybko łączą się z masą organiczną i równomiernie rozprowadzają wapń w całej pryzmie. Dzięki temu dojrzały kompost ma lepszą strukturę i skuteczniej wspiera wzrost oraz kondycję roślin.
-
Nie tylko grudnik. Kwiaty, które kwitną, gdy za oknem śnieg i mróz
-
Kwiaty nad ciepłym grzejnikiem. Czy to dobry pomysł?



