-
Młode niedźwiedzie trafiły do ogrodu zoologicznego w Bojnicach po śmierci matki i są pod opieką personelu.
-
Ogród zoologiczny w Bojnicach informuje, że zwierząt nie można obecnie oglądać z powodu troski o ich zdrowie i apeluje o cierpliwość wobec zainteresowania opinii publicznej.
-
Osierocone niedźwiadki najprawdopodobniej nie wrócą na wolność, ponieważ są wychowywane przez ludzi i utraciły swoją dzikość.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Słowacy oszaleli na punkcie osieroconych niedźwiedzi
W ostatnich dniach zoo odnotowało wzrost zainteresowania młodymi niedźwiedziami. Jednak niektórzy próbują wymusić na personelu zbliżenie się do zwierząt, które niedawno straciły matkę. „Spotkaliśmy się z groźbami, wulgaryzmami, natarczywością, a nawet ofertami pieniędzy” – poinformowało zoo w oświadczeniu
Pomimo ogromnego zainteresowania niedźwiedziami, zoo apeluje o cierpliwość i przypomina, że te młode zwierzęta potrzebują przede wszystkim spokoju i profesjonalnej opieki. To odpowiedź placówki na liczne pytania Słowaków o to, kiedy będzie można zobaczyć osierocone drapieżnki.
Chociaż zwierzęta robią ogromne postępy, są coraz bardziej aktywne i większe, nadal mają problemy z chodzeniem, a ich chód przypomina raczkowanie niemowlaków. Maluchy bawią się w sianie lub gryzą pluszaki przynoszone przez opiekunów.
Ssaki są bardzo delikatne i każde, nawet najmniejsze powikłanie, może doprowadzić do poważnego pogorszenia stanu zdrowia. W końcu zostały pozbawione matki w krytycznym momencie, ich przeżycie wisiało na włosku.
Ogród Zoologiczny w Bojnicach po raz kolejny przypomina, że nie można głaskać, fotografować ani zobaczyć młodych niedźwiedzi. Zasady te obowiązują wszystkich bez wyjątku. „Naszym priorytetem jest ich zdrowie, bezpieczeństwo i przyszłość. Nie chodzi o pieniądze” – podkreśla zoo.
Powrót na wolność sierot jest mało prawdopodobny
Młode, które trafiły pod opiekę personelu zoo, nie zostaną raczej wypuszczone na wolność. Wychowywane są przez ludzi niemal od samego początku, a to powoduje, że tracą swoją naturalną płochliwość i dzikość. Na wolności mogłyby zostać szybko uznane za „niebezpieczne” i odstrzelone zwłaszcza że na Słowacji zabito w ciągu roku rekordową liczbę niedźwiedzi. W ciągu ostatnich dwóch lat populacja niedźwiedzia brunatnego na Słowacji zmniejszyła się o 383 osobniki.
Władze tłumaczą masowy odstrzał dbaniem o bezpieczeństwo społeczności, przyrodnicy mówią o tragicznym w skutkach zarządzeniu. Złożono przeciwko decyzji resortowi środowiska już kilkadziesiąt pozwów.


