Premier Donald Tusk ogłosi dziś nazwisko kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Krakowa. Będzie to senator Monika Piątkowska. Ta została wytypowana przez centralę partii po tym, jak startu w wyborach odmówił Rafał Sonik, biznesmen i kierowca rajdowy. Wcześniej partia sondowała krakowskich profesorów, m.in. byłego rektora Collegium Medicum prof. Tomasza Grodzickiego, ale oni również nie byli zainteresowani startem w wyborach.
Koalicja Obywatelska znalazła się w trudnej sytuacji wizerunkowej po tym, jak w połowie maja mieszkańcy w referendum odwołali Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa. Za szukanie kandydata na przedterminowe wybory wzięła się partyjna centrala, całkowicie pomijając zdanie krakowskich struktur.
Wiemy, że w proces zaangażowani byli najbliżsi współpracownicy szefa rządu. W międzyczasie premier Tusk zdecydował jeszcze o rozwiązaniu regionalnych struktur, a stanowisko ich szefa stracił Miszalski. Komisarzem została wicemarszałek Senatu Dorota Niedziela.
To właśnie Niedziela ma spotkać się we wtorek o godz. 14:30 z parlamentarzystami z Małopolski w Sejmie i ogłosić im, że kandydatką na prezydenta Krakowa zostanie senator Monika Piątkowska, później oficjalnie ma to ogłosić premier Donald Tusk.
Skontaktowaliśmy się z senator Piątkowską we wtorkowy poranek. Była jednak tajemnicza i nie chciała zdradzić, że to właśnie ona będzie ubiegać się o urząd w Krakowie. – Pan premier we właściwym czasie ogłosi właściwe decyzje – podkreślała.
Monika Piątkowska kandydatem KO na prezydenta Krakowa
Jak ustalił Polsat News, te decyzje mają zostać ogłoszone po posiedzeniu rządu, a sama Piątkowska ma być przedstawiona jako wspólny kandydat KO i PSL.
Wśród ludowców jest doskonale znana, bo z ramienia tej formacji dwukrotnie kandydowała w wyborach. Przed „ludowym” epizodem próbowała swych sił w szeregach Lewicy, a w ostatnich latach najbliżej było jej do Polski 2050. Od 2023 roku jest jednak senatorem z ramienia KO, bo w innej wyborczej dogrywce zastąpiła Bogdana Klicha. Czy tym razem uda jej się zastąpić Aleksandra Miszalskiego?
Sama Piątkowska już kilkanaście godzin po referendum zaczęła zabiegać, by partia wystawiła ją jako kandydatkę. W poreferendalny poniedziałek wrzuciła w swoich mediach społecznościowych zdjęcie uśmiechniętego premiera z podpisem „Popierasz Premiera Donalda Tuska. Dodaj komentarz i zostaw lajka”.
– Monika już w czasie kampanii referendalnej prowadziła swoją kampanię wyborczą. Zwiększyła liczbę spotkań z mieszkańcami, pojawiała się na spotkaniach z działkowcami, a w mediach lokalnych pojawiły się reklamy promujące Monikę – mówi jeden z parlamentarzystów z Małopolski. – Właściwie to ona chyba jako jedyna tak otwarcie i chętnie chciała powalczyć o fotel prezydenta po Miszalskim – dodaje.
Inny polityk dodaje: – O Monice wiem jedno: w kampanii będzie gryzła trwała i nie odstawi nogi. Jest ambitna.
O Piątkowskiej w rozmowie z Interią pozytywnie wypowiadał się także wieloletni prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. – Mówiąc o partiach politycznych, widziałbym dwie kobiety: panią Małgorzatę Wassermann, która nie jest członkiem PiS, i panią Monikę Piątkowską, która jest senatorem z ramienia Koalicji Obywatelskiej. To są dwie kobiety, które rozsądnie myślą, znają miasto – ocenił.
Nie była pierwszym wyborem
Mimo to postawienie na Piątkowską nie było pierwszym wyborem partyjnej centrali. Długo najwyżej w stawce plasował się Rafał Sonik, który na ostatniej prostej odmówił. Wśród potencjalnych kandydatów wymieniany był też m.in. Bogdan Klich, ten jednak wolał pozostać na placówce dyplomatycznej w USA.
Decyzja o wyborze Piątkowskiej sprawia, że znamy już coraz więcej wyborczych kart. W poniedziałek swój start zapowiedziała Daria Gosek-Popiołek z Lewicy, wcześniej Michał Drewnicki z PiS. W stawce są też m.in. Bartosz Bocheńczak z Konfederacji, Aleksandra Owca z Razem, Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej czy Marian Banaś. Wciąż decyzji o starcie nie podjął niezrzeszony Łukasz Gibała.


