
W skrócie
-
Rozpoczęło się głosowanie na przewodniczącą ugrupowania Polska 2050, kandydatkami są Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
-
Druga tura wyborów została powtórzona po wcześniejszych problemach technicznych związanych z niedziałającymi linkami i nieprawidłową liczbą głosów.
-
Szymon Hołownia nie wyklucza odejścia z ugrupowania wraz z grupą posłów.
Uprawnionych do głosowania jest ponad 800 działaczy z całej Polski. Jak zapowiedzieli przedstawiciele partii, internetowe głosowanie potrwa od godz. 16 do 22. By uniknąć błędów z ostatniego głosowania zdecydowano się na użycie innego systemu informatycznego.
Oryginalnie druga tura wyborów w Polsce 2050 miała odbyć się 12 stycznia. Doszło wtedy do głosowania, ale zostało ono anulowane. Jak informowali później członkowie partii, część uprawnionych miała otrzymać niedziałające linki. Oddanych głosów było także znacznie więcej, niż być powinno.
Wybory w Polsce 2050. Ugrupowanie wybiera przewodniczącą
Decyzję o powtórzeniu II tury wyborów podjęła w poniedziałek, 19 stycznia, Rada Krajowa Polski 2050. Na stole była też druga opcja – rozpisania wyborów od nowa.
Ten wariant umożliwiłby start nowym kandydatom, m.in. obecnemu liderowi partii Szymonowi Hołowni, który nie wykluczał swojego startu w takiej sytuacji. Propozycja ta nie zyskała jednak poparcia, podobnie jak pomysł, by Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska zostały współprzewodniczącymi partii.
Polska 2050. O stanowisko przewodniczącej walczą Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska
Szymon Hołownia nie zdecydował się w pierwszym momencie na start w wyborach na przewodniczącego założonej przez siebie partii. Po anulowaniu głosowania zasugerował jednak, że gdyby całe wybory zostały powtórzone, mógłby wziąć w nich udział.
W momencie kryzysu zdrowotnego blisko Hołowni miały pojawić się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska, które przekonały go, że musi odpocząć. Obiecały zająć się ugrupowaniem pod jego nieobecność.
– On uwierzył, że rzeczywiście wszystko będzie dobrze. Poczuł się potem oszukany i próbował wejść i uratować to, co zostało i stąd jego wahania – wyjaśniła. Aktualnie Hołownia nie wyklucza, że wraz z grupą lojalnych sobie posłów opuści ugrupowanie.

