Viktor Orban wystąpił na wiecu kampanijnym w Gyor w piątek 27 marca. Oprócz zwolenników Orbana pojawili się tam również sympatycy opozycyjnej partii TISZA. Część osób zgromadzonych na wiecu wygwizdała Orbana, gdy ten mówił, że Ukraińcy udzielają wsparcia finansowego i politycznego partii TISZA, ponieważ chcą utworzyć proukraiński rząd na Węgrzech.
Reakcja Viktora Orbana
– Walczycie o interesy Ukrainy, nie jesteście po stronie Węgrów. Chcecie rządu proukraińskiego i chcecie wywieźć pieniądze Węgrów do Ukrainy. Taka jest prawda – powiedział Viktor Orban w stronę demonstrantów. Nagranie z wiecu w Gyor opublikował na X dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi.
Do wpisu węgierskiego dziennikarza odniósł się Radosław Sikorski. „Tak naprawdę Viktor Orban chce nadal kupować rosyjską ropę i w ten sposób przesyłać pieniądze Węgrów do Moskwy” – stwierdził szef polskiego MSZ.
Zatrzymanie ukraińskiego transportu na Węgrzech
5 marca na Węgrzech zatrzymano dwa ukraińskie pojazdy opancerzone wraz z ich zawartością, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Pojazdy transportowały z Austrii do Ukrainy łącznie 40 milionów dolarów, 35 milionów euro i 9 kilogramów złota. Węgrzy zatrzymali również siedmiu obywateli Ukrainy, w tym byłego generała ukraińskiego wywiadu, którzy ochraniali konwój. 6 marca Ukraińców uwolniono, ale władze w Kijowie wciąż domagają się od Węgrów zwrotu pieniędzy i złota.
Czytaj także: Premier Węgier Viktor Orban bez wątpienia gra powyżej swojej wagi. Obserwuje go cała Europa, hołubią zarówno Donald Trump, jak i Władimir Putin. Ale czy można powiedzieć, że odniósł sukces człowiek, który traktuje własny naród jak idiotów i kombinuje, jak obejść ustanowione przez siebie samego przepisy? – pisze Ziemowit Szczerek na Wyborcza.pl.
Węgierskie służby wszczęły postępowanie związane z podejrzeniem prania pieniędzy. Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto stwierdził, że sprawa może dotyczyć „powiązań z ukraińską mafią wojenną”. Kijów odrzuca te oskarżenia.
Spór o rurociąg „Przyjaźń”
Rząd Orbana domaga się od Ukrainy wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem „Przyjaźń”. Według Ukraińców rurociąg jest naprawiany po rosyjskim ataku. Węgrzy twierdzą jednak, że opóźnienie ze strony Ukrainy jest celowe.
Władze w Budapeszcie zdecydowały o wstrzymaniu dostaw oleju napędowego do Ukrainy, a razem ze Słowacją chcą blokować pakiet unijnych pożyczek na wsparcie Kijowa o wartości 90 miliardów euro do czasu wznowienia tranzytu rurociągiem „Przyjaźń”. Rurociąg jest wyłączony od początku stycznia.


