W poniedziałek około godz. 3 nad ranem funkcjonariusze policji zostali wezwani do wypadku na drodze S11 w Dziećmierowie koło Kórnika (woj. wielkopolskie), gdzie zderzyły się dwa samochody. Do wypadku doszło na trasie w kierunku Poznania. 

Ponad promil alkoholu w organizmie

Jak poinformował Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji, w rozmowie z TVN24, kierujący Seatem Toledo obywatel Indii wjechał pod prąd na drogę ekspresową i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Volkswagenem Crafterem. 


Zobacz wideo

Uderzył i przewrócił busa. Pijany kierowca nawet nie hamował

Ranni zostali kierowca i pasażer jadący Seatem. Zostali przetransportowani do szpitala. Kierowca został poddany badaniu alkomatem, które wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Pobrano mu krew do dalszych badań. 

Policja apeluje o rozwagę

Przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierujących samochodami pozostaje główną przyczyną najtragiczniejszych wypadków i groźnych zdarzeń drogowych. Z tego powodu mundurowi prowadzą intensywne kontrole ruchu drogowego i apelują do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów. Jak podkreślają, chwila brawury może prowadzić do tragedii.

Jak podaje dolnośląska policja, w środę (25 marca) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KWP we Wrocławiu wykonując czynności służbowe drodze ekspresowej S-5 zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę Skody. W trakcie wykonywania rutynowych czynności na 135. km wskazanej drogi ekspresowej policjanci dostrzegli kierującego samochodem osobowym marki Skoda, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Na ograniczeniu do 120 km/h mężczyzna pędził z zawrotną prędkością 210 km/h. 

Ostatecznie zatrzymany do kontroli drogowej kierowca Skody otrzymał mandat w kwocie 2500 zł. Ponadto na jego „konto” powędrowało, aż 15 punktów karnych. 

Czytaj także: Wójt gminy Niedźwiada na Lubelszczyźnie prowadził samochód, mając ponad promil alkoholu we krwi. Sąd dał mu drugą szansę po tym, jak pozytywną opinię o Marku K. podpisali m.in. strażacy, proboszczowie i działacze PiS-u. Mieszkańcy gminy są oburzeni, mówią o „równych i równiejszych” – pisze Kamil Kulig dla Wyborcza.pl

Share.
Exit mobile version