Alexander Stubb napisał w środę na platformie X, że rozmawiał z Donaldem Trumpem o NATO, Ukrainie i Iranie. „Konstruktywna dyskusja i wymiana poglądów na temat NATO, Ukrainy i Iranu. Problemy są po to, by je rozwiązywać w sposób pragmatyczny” – przekazał fiński prezydent. Z kolei z oświadczenia jego biura, przekazanego agencji Reutera, wynika, że Stubb powiedział Trumpowi, iż „bardziej europejskie NATO” nabiera kształtu, a Europa bierze na siebie odpowiedzialność.
Stubb od miesięcy ma dostęp do Trumpa
Wokół fińskiego prezydenta od miesięcy budowany jest wizerunek polityka, który potrafi rozmawiać z Trumpem skuteczniej niż wielu innych europejskich liderów. W materiale BBC sprzed sześciu miesięcy pojawia się wręcz określenie, że Stubb opisywany jest jako swoisty „Trump whisperer”, czyli „zaklinacz Trumpa”. Zdaniem zachodnich mediów fiński prezydent znów próbuje wejść w rolę europejskiego rozmówcy, który przekonuje Trumpa, że Europa ma większy udział w bezpieczeństwie kontynentu. Głównym zarzutem amerykańskiego prezydenta jest bowiem to, że to USA od lat utrzymują na sobie koszty obrony całego sojuszu.
Trump znów uderza w NATO
W wywiadzie dla „Daily Telegraph” nazwał Sojusz „papierowym tygrysem” i powiedział, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Później miał powtórzyć tę zapowiedź także w rozmowie z Reutersem. W tym kontekście słowa Stubba o „bardziej europejskim NATO” zdaniem komentatorów można odczytywać jako sygnał, że europejscy sojusznicy chcą pokazać większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu.
Wieczorne orędzie Trumpa i kolejny atak na sojuszników
Dodatkowe znaczenie tej rozmowie nadają także doniesienia CBS News. Według stacji Trump ma w wieczornym orędziu przedstawić aktualizację dotyczącą operacji „Epicka Furia”. Z relacji stacji opartej na rozmowie z przedstawicielem Białego Domu wynika, że prezydent USA ma mówić o postępach operacji, podkreślać skuteczność amerykańskiej armii, a także ponownie skrytykować NATO.
Czytaj także: Podczas gdy Amerykanie mierzą się z ogromnymi kosztami wojny i destabilizacją regionu, w którym mają sojuszników, Izrael sukcesywnie realizuje swoje strategiczne cele: zniszczenie irańskiej infrastruktury i osłabienie Hezbollahu – czytaj na Wyborcza.pl.
Redagowała Kamila Cieślik


