Jak ujawnił dziennik, jedna z rakiet uległa awarii technicznej jeszcze w trakcie lotu. W kierunku drugiego pocisku amerykański okręt wojenny wystrzelił pocisk antybalistyczny SM-3. Nie sprecyzowano, czy doszło do udanego przechwycenia, czy też irański pocisk samoczynnie chybił. 

Stacja CNN, powołując się na amerykańskiego urzędnika, potwierdziła, że atak miał miejsce w piątek rano czasu lokalnego. „Żaden z nich nie uderzył w bazę” – zapewnił rozmówca stacji dodając, że pociski pokonały dystans blisko 3,8 tys. km od irańskiego wybrzeża.

Zobacz wideo Szef FBI przed inwazją na Iran zwolnił analityków znających ten kraj

„WSJ” zwraca uwagę, że próba Teheranu uderzenia w cele oddalone o ok. 4 tys. km od terytorium kraju wskazuje, że irańskie pociski mogą mieć nawet dwukrotnie większy zasięg, niż dotychczas przyznawano. W ubiegłym miesiącu szef MSZ Iranu Abbas Aragczi twierdził bowiem, że ich zasięg ograniczono do 2 tys. km. Biały Dom oraz Pentagon nie wydały oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Strategiczne zaplecze amerykańskiego lotnictwa

Atol Diego Garcia na Oceanie Indyjskim pełni funkcję strategicznego zaplecza dla amerykańskiego lotnictwa bombowego. Próba ataku nastąpiła krótko po tym, jak rząd w Londynie ogłosił, że wyraził zgodę na wykorzystanie przez USA swoich baz wojskowych do przeprowadzenia ataków na irańskie obiekty rakietowe, z których atakowane są statki w cieśninie Ormuz.  

28 lutego Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. W odwecie Iran zamknął cieśninę Ormuz – szlak morski, którym – według szacunków – w warunkach pokoju transportowane jest rocznie około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.

Rozlewający się konflikt

Siły Obronne Izraela (IDF) oświadczyły w krótkim komunikacie, że ich lotnictwo „uderza w cele irańskiego reżimu terrorystycznego w Teheranie”. Agencje donoszą o eksplozjach słyszanych w zachodnich dzielnicach irańskiej stolicy. Wcześniej izraelska obrona przechwyciła nad Morzem Martwym pociski balistyczne. 

Konflikt stale rozlewa się na państwa arabskie Zatoki Perskiej. Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu ponad 20 dronów, głównie na wschodzie kraju. Władze Dubaju przekazały, że wybuchy w mieście były wynikiem „skutecznych operacji przechwytywania” dronów przez systemy obronne. Resort obrony Kuwejtu również ogłosił, że odpiera „wrogie ataki rakietowe i dronowe”. Teheran w komunikacie przekazanym przez państwowego nadawcę zagroził uderzeniem „decydującą siłą” w ZEA w związku ze sporem o wyspy Abu Musa i Większy Tunb w cieśninie Ormuz.

Czytaj też na Wyborcza.pl: Irański szpieg numer 1 jest Amerykanką, byłą żołnierką, a rząd USA od lat nie jest w stanie jej namierzyć.

Share.
Exit mobile version