-
Od połowy stycznia przeprowadzane są wzmożone kontrole schronisk na zlecenie Głównego Lekarza Weterynarii.
-
Stwierdzono kilkadziesiąt nieprawidłowości i odebrano setki zwierząt utrzymywanych w złych warunkach.
-
Główny Lekarz Weterynarii zapowiedział powołanie zespołu do spraw ochrony zwierząt oraz konsultacje społeczne nad nowymi regulacjami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Od połowy stycznia w Polsce prowadzone są wzmożone kontrole schronisk dla zwierząt. Odbywają się one na zlecenie Głównego Lekarza Weterynarii, który ogłosił, że potrzebne jest podniesienie standardów w zakresie prowadzenia opieki nad zwierzętami. Na skutek wrzawy społecznej i medialnej dotyczącej utrzymywania zwierząt w azylach odebrano już setki zwierząt, które tkwiły w fatalnych warunkach.
Zaostrzona kontrola schronisk to za mało
Niezapowiedziane kontrole we wszystkich schroniskach dla zwierząt mają na celu sprawdzenie poziomu dobrostanu zwierząt, w tym ocenę warunków bytowych i poziomu opieki weterynaryjnej. Wiadomo, że w Polsce funkcjonują placówki, które dobrostanu zwierzętom nie zapewniają, ale zarabiają bezpośrednio na ich wyłapwaniu i utrzymywaniu.
Do końca stycznia przeprowadzonych zostało 430 kontroli na szczeblu powiatowych lekarzy weterynarii i 29 kontroli na szczeblu lekarzy wojewódzkich – informuje resort rolnictwa.
Zaostrzona kontrola schronisk według wielu inspektorów ds. zwierząt powinna być traktowana priorytetowo, bo to w tych placówkach dochodzi do nagminnych nadużyć – zawsze kosztem zwierząt, ale i osób zaangażowanych w pomoc bezdomnym zwierzętom, którzy pomagają regularnie w azylach. Wykazano kilkadziesiąt nieprawidłowości. Resort rolnictwa twierdzi, że są one „sukcesywnie usuwane”.
Zwierzęta, które są przyjmowane do prywatnych schronisk nawet z różnych, odległych województw często trafiają do schronisk na lata, a w niektórych przypadkach, na zawsze. W placówkach często brakuje rąk do pracy i karmienia, w niektórych zakazuje się nawet wolontariatu, który daje psom namiastkę kontaktu z człowiekiem, czy socjalizacji poza kojcem.
Joanna Repel z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami mówi, że przepisy dla osób prywatnych, które prowadzą schroniska powinny być zaostrzone.
– W takich miejscach dzieje się źle. Wystarczą układy w urzędach. Nie może być pozwolenia na to, żeby ludzie zarabiali na krzywdzie zwierząt. To są miejsca, gdzie zwierzęta powinny mieć zapewnioną jak najlepszą opiekę. A to często mordownie – zaznacza inspektor.
Działania kontrolne konieczne w prywatnych schroniskach
Główny Lekarz Weterynarii Paweł Meyer zapowiedział powołanie nowego Zespołu ds. ochrony zwierząt, w skład którego wejdą organizacje pozarządowe, zajmujące się ochroną i opieką nad zwierzętami.

„Chcemy wymienić się doświadczeniami i rozpocząć realną współpracę nad nowymi regulacjami, które faktycznie będą gwarantować skuteczną opiekę i egzekwowanie praw zwierząt” – mówił niedawno Paweł Meyer.
Główny Lekarz Weterynarii poinformował także o konsultacjach społecznych dwóch nowych publikacji poradnikowych z zakresu dobrych praktyk dla gmin i schronisk, w których ujęte są podstawowe regulacje, zasady i standardy postępowań w zakresie prowadzenia opieki nad zwierzętami. Działacze społeczni często zwracają uwagę na brak mobilizacji gmin i zaangażowania w rosnący problem bezdomności zwierząt w Polsce.


