Zespół śledczy analizował cały okres działalności podkomisji, przypadający na lata 2016-2023. Została ona powołana przez ówczesnego szefa ministerstwa obrony narodowej, by ponownie przyjrzeć się wypadkowi lotniczemu z 2010 roku, w którym zginął między innymi prezydent Lech Kaczyński i pierwsza dama Maria Kaczyńska.
„Po rozpoznaniu 41 zawiadomień złożonych przez sekretarza stanu w MON w dniu 18 listopada 2024 roku prokurator wszczął pięć śledztw, w tym ws. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków podkomisji” – informuje w komunikacie rzecznik prasowy PK.
Prokuratura krajowa o zarzucie dla byłego przewodniczącego podkomisji
Jak podaje prok. Przemysław Nowak, „tego samego dnia zespół śledczy przejął z Prokuratury Okręgowej w Warszawie do dalszego prowadzenia dwa śledztwa, w tym śledztwo ws. zniszczenia, utraty lub ukrycia przez członków podkomisji udostępnionych im dowodów rzeczowych, zabezpieczonych na potrzeby śledztwa badającego okoliczności katastrofy smoleńskiej”.
„Uzyskany w toku powyższego śledztwa materiał dowodowy, w tym przede wszystkim zabezpieczona dokumentacja, dostatecznie uzasadnił podejrzenie, że Wacław B., były przewodniczący podkomisji w latach 2016–2017, popełnił przestępstwo utrudniania postępowania karnego (śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej)” – czytamy.
PK podaje, że w związku z tymi ustaleniami ostatniego dnia marca prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu byłemu szefowi ciała powstałego na skutek rozporządzenia ministra Macierewicza „zarzutu popełnienia przestępstwa poplecznictwa”. „Wacław B. został wezwany do stawiennictwa w prokuraturze krajowej w pierwszej połowie kwietnia w celu ogłoszenia mu zarzutu i przesłuchania w charakterze podejrzanego” – pisze rzecznik.