W podjętej we wtorek uchwale przekazano, że przyczyną udzielenia nagany Zbigniewowi Ziobrze jest „niewykonywanie obowiązków poselskich poprzez nieuczestniczenie bez usprawiedliwienia w posiedzeniach Sejmu przez ponad 18 następujących po sobie dni posiedzeń Sejmu”.
Ziobro ukarany. To może być wstęp do utraty diety
Wniosek dotyczący polityka PiS i jego nieobecności (przebywa on na Węgrzech, gdzie premier Viktor Orban udzielił mu azylu politycznego) został skierowany do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Lider Nowej Lewicy powiedział wtedy, że w chwili, gdy komisja przedstawi mu stanowisko, Ziobro będzie miał czas na odwołanie się od decyzji. Następnie marszałek przedstawi Prezydium Sejmu projekt uchwały o utracie diety parlamentarnej i obniżeniu uposażenia poselskiego Ziobry do jednej dziesiątej wysokości, czyli 1350 zł brutto miesięcznie.
Naganą został też ukarany były wiceminister i współpracownik Ziobry Marcin Romanowski, jednak on już wcześniej zrzekł się statusu posła zawodowego i nie pobiega uposażenia.
Azyl dla Ziobry. Wystawiono list gończy
Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny.
W minionym tygodniu został wystawiony za Ziobrą list gończy. Prokuratura argumentowała te działanie ukrywaniem się polityka, którego miejsce pobytu jest wg. śledczych nieznane.
„Miejsce pobytu podejrzanego Zbigniewa Ziobry jest nieznane. Nie przebywa on pod żadnym znanym adresem w kraju. W mediach wprost wskazuje, że intencjonalnie unika uczestnictwa w czynnościach procesowych w charakterze podejrzanego” – przekazano.
Zarzuty dla Ziobry, były minister się broni. „Mój adres jest znany”
Na działania polskich władz odpowiedział sam Ziobro, publikując swoje oświadczenie w mediach społecznościowych.
„Ustawa stanowi: list gończy można wydać tylko wtedy, gdy miejsce pobytu osoby poszukiwanej jest nieznane! I tylko wobec osoby, której poszukuje się w Polsce. Tymczasem wszyscy wiedzą, że jestem za granicą, w Budapeszcie. Mój adres jest znany. Prokuraturze przekazał go obrońca. Tu nie chodzi o prawo, lecz o polityczną nagonkę. Jako minister prawa przestrzegałem. Dziś to prawo jest brutalnie łamane, metodycznie i bez skrupułów” – napisał w mediach społecznościowych Ziobro.
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
-
Gorąco w Sejmie, burza po słowach Morawieckiego. „Precz z komuną”
-
Czarzasty stawia ultimatum. „Jeśli nie doczekam się podpisu prezydenta”


