
Rada Krajowa Polski 2050
W piątek (16 stycznia) zorganizowano Radę Krajową Polski 2050. Głównym tematem obrad jest unieważniona druga tura wyborów na przewodniczącego tej partii. „W porządku obrad przewidziane jest wystąpienie Szymona Hołowni oraz podjęcie decyzji w sprawie wyborów przewodniczącego partii (powtórzenie drugiej tury lub powtórzenie całego procesu wyborczego)” – przekazał w mediach społecznościowych Marcin Skonieczka, poseł ugrupowania. „Wszystko wskazuje na to, że Rada Krajowa będzie musiała również rozstrzygnąć kwestię protestów wyborczych, dokonać wykładni statutu umożliwiającej dalsze sprawowanie obowiązków do czasu objęcia funkcji przez nowo wybrany zarząd oraz uzupełnić skład Krajowej Komisji Wyborczej” – dodał.
Media: Hołownia chce ubiegać się o stanowisko szefa Polski 2050
Gdyby działacze zdecydowali się na powtórzenie całego procesu wyborczego – łącznie z etapem zgłaszania kandydatur – to umożliwiłoby to start nowym kandydatom. Według ustaleń TVN24 z takiej opcji chciałby skorzystać Szymon Hołownia. Miał zasygnalizować podczas posiedzenia Rady, że chciałby powtórzenia całych wyborów. Miał także zadeklarować, że byłby gotów sam kandydować. Hołownia jest założycielem Polski 2050 i jej dotychczasowym liderem. Pod koniec ubiegłego roku ogłosił jednak, że nie zamierza ubiegać się o reelekcję na stanowisko przewodniczącego.
WP: Wielu polityków Polski 2050 nie chce, aby Hołownia stał na czele partii
Wirtualna Polska rozmawiała z kilkoma członkami Polski 2050, którzy nie byli pozytywnie nastawieni do pomysłu, aby Szymon Hołownia pozostał przewodniczącym. Jeden z rozmówców stwierdził, że w partii „nikt już na Szymona nie czeka”. Portal przekazał, że nawet działacze, którzy w przeszłości popierali Hołownię, nie chcą już, aby były marszałek Sejmu został liderem. Niektórzy wskazywali na to, że wyborcy koalicji rządzącej źle ocenili m.in. potajemne spotkania Hołowni z liderami PiS. – Ludzie mu to pamiętają, Hołownia nie ma już przyszłości w polityce – usłyszał dziennikarz WP. Inni mówili, że dotychczasowy lider partii „dostał opieprz” od innych działaczy. – Za to, że nie pamięta, z kim tę partię tworzył, że nie słucha głosu posłów, że jest głuchy na sugestie aktywu, że się nakręcił na Pełczyńską i promuje ją kosztem innych. A przecież to ona nakłaniała go, żeby postawił na karierę międzynarodową i tym samym odsunął się w cień – przekazał jeden z rozmówców.
Przeczytaj także: Hołownia rozważa start na szefa Polski 2050. W partii sceptycyzm. „Najpierw wyjaśnienia”
Źródła:TVN24, Wirtualna Polska

