Nekrolog opublikowano w piątkowym wydaniu „Morgunbladid”. Błąd szybko został zauważony, a sprawa nabrała rozgłosu po wpisie samego Solviego Gudmundssona w mediach społecznościowych. „Kochana rodzino, drodzy przyjaciele, wszyscy, którzy pisaliście i sprawdzaliście, czy naprawdę nie żyję, informuję, że to nieprawda. Żyję i mam się dobrze” – napisał na Facebooku.

Fałszywy nekrolog wywołał falę komentarzy

Gudmundsson nie krył oburzenia. Twierdzi, że za publikacją stoją dwie kobiety, które miały celowo doprowadzić do rozpowszechnienia fałszywej informacji o jego śmierci. Według jego relacji jedna z nich była już wcześniej wielokrotnie wskazywana w sprawach dotyczących uporczywego stalkingu. Z przekazanych informacji wynika, że co najmniej siedem osób miało złożyć na nią skargi. Sam Gudmundsson również należy do grona osób, które zgłosiły sprawę odpowiednim służbom. 

Zobacz wideo Balon uderzył w blok w Zielonej Górze. Nie żyje 28-latka

„To nie jest żadna zabawa. To obrzydliwe doświadczenie, zwłaszcza gdy organy państwa pozostają bierne” – napisał.

Redakcja „Morgunbladid” przeprosiła

Gazeta skontaktowała się z mężczyzną i przeprosiła za publikację. Przeprosiny miały zostać skierowane także do jego rodziny i czytelników. W oświadczeniu redakcja podkreśliła, że nekrolog został dostarczony w standardowej procedurze i nie wzbudził podejrzeń co do swojej wiarygodności. Jednocześnie zapowiedziano dokładne wyjaśnienie sprawy i działania, które mają zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Sprawa została też zgłoszona odpowiednim organom.

Czytaj także: „Nie mamy paliwa, choć mamy pieniądze”. Azja płaci wysoką cenę za wojnę w Iranie – pisze Iwona Görke na Wyborcza.pl

To nie pierwszy taki przypadek w islandzkiej prasie

Jak przypomniano, podobny incydent miał miejsce w grudniu 2008 roku. Wówczas omyłkowo poinformowano o śmierci osadzonego w zakładzie karnym Litla-Hraun. W tamtym ogłoszeniu zamieszczono również numer konta bankowego, który – jak się później okazało – należał do innego więźnia. Sprawa zakończyła się zawiadomieniem policji i wszczęciem postępowania w związku z rozpowszechnieniem fałszywej informacji o zgonie.

Czytaj także: Prezes Szpitala Grochowskiego zwolniony. W tle anonimy pracowników z oskarżeniami na dziesięć stron – piszą Jakub Chełmiński i Michał Wojtczuk na Wyborcza.pl

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version