Nekrolog opublikowano w piątkowym wydaniu „Morgunbladid”. Błąd szybko został zauważony, a sprawa nabrała rozgłosu po wpisie samego Solviego Gudmundssona w mediach społecznościowych. „Kochana rodzino, drodzy przyjaciele, wszyscy, którzy pisaliście i sprawdzaliście, czy naprawdę nie żyję, informuję, że to nieprawda. Żyję i mam się dobrze” – napisał na Facebooku.
Fałszywy nekrolog wywołał falę komentarzy
Gudmundsson nie krył oburzenia. Twierdzi, że za publikacją stoją dwie kobiety, które miały celowo doprowadzić do rozpowszechnienia fałszywej informacji o jego śmierci. Według jego relacji jedna z nich była już wcześniej wielokrotnie wskazywana w sprawach dotyczących uporczywego stalkingu. Z przekazanych informacji wynika, że co najmniej siedem osób miało złożyć na nią skargi. Sam Gudmundsson również należy do grona osób, które zgłosiły sprawę odpowiednim służbom.
„To nie jest żadna zabawa. To obrzydliwe doświadczenie, zwłaszcza gdy organy państwa pozostają bierne” – napisał.
Redakcja „Morgunbladid” przeprosiła
Gazeta skontaktowała się z mężczyzną i przeprosiła za publikację. Przeprosiny miały zostać skierowane także do jego rodziny i czytelników. W oświadczeniu redakcja podkreśliła, że nekrolog został dostarczony w standardowej procedurze i nie wzbudził podejrzeń co do swojej wiarygodności. Jednocześnie zapowiedziano dokładne wyjaśnienie sprawy i działania, które mają zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Sprawa została też zgłoszona odpowiednim organom.
Czytaj także: „Nie mamy paliwa, choć mamy pieniądze”. Azja płaci wysoką cenę za wojnę w Iranie – pisze Iwona Görke na Wyborcza.pl
To nie pierwszy taki przypadek w islandzkiej prasie
Jak przypomniano, podobny incydent miał miejsce w grudniu 2008 roku. Wówczas omyłkowo poinformowano o śmierci osadzonego w zakładzie karnym Litla-Hraun. W tamtym ogłoszeniu zamieszczono również numer konta bankowego, który – jak się później okazało – należał do innego więźnia. Sprawa zakończyła się zawiadomieniem policji i wszczęciem postępowania w związku z rozpowszechnieniem fałszywej informacji o zgonie.
Czytaj także: Prezes Szpitala Grochowskiego zwolniony. W tle anonimy pracowników z oskarżeniami na dziesięć stron – piszą Jakub Chełmiński i Michał Wojtczuk na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik


