Pacjentka trafiła do Katowic z rejonu Rzeszowa, gdzie skierował ją lekarz prowadzący. Wcześniej przez około dwa miesiące odczuwała bóle w okolicy nadbrzusza i dolnych partii żeber. W ramach diagnostyki wykonano badanie USG jamy brzusznej, a następnie tomografię komputerową, które wykazały obecność zmian guzowatych w obrębie miednicy. Lekarze stwierdzili u pacjentki obustronne guzy jajników o średnicy sięgającej 15 cm.
„Operacja była niezwykle trudna”
Z uwagi na rozmiar zmian i charakter schorzenia podjęto decyzję o pilnym leczeniu operacyjnym w Pododdziale Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, działającym w strukturze Szpitala Ojców Bonifratrów.
– Operacja była niezwykle trudna, ale udało się, w czystości onkologicznej, wyłuszczyć obustronne zmiany jajników i zachować pozostałą część zdrowej tkanki jajnikowej – powiedziała PAP ginekolożka dziecięca prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop.
Specyfika guzów jajników
Guzy jajników typu potworniak należą do najczęściej występujących zmian łagodnych u nastolatek i stanowią znaczący odsetek diagnozowanych przypadków w grupie wiekowej 13-19 lat. Zazwyczaj mają charakter łagodny, ale w przypadku, gdy mają duże rozmiary, występują dodatnie markery specyficzne dla tych guzów i mogą ulegać przebudowie w kierunku zmiany złośliwej.
Czytaj także: W Warszawie powstaje kolejna poradnia psychologiczno-pedagogiczna dla dzieci. Placówka we Włochach zacznie działać 13 kwietnia przy ul. Hejnałowej 12. Będzie oferować diagnostykę i terapię dla najmłodszych – od niemowląt do dzieci w wieku wczesnoszkolnym – pisze na Wyborcza.pl Wojciech Karpieszuk.
– Potworniaki mają dość wyjątkowe pochodzenie – związane z bardzo wczesnym etapem rozwoju człowieka. Powstają z tzw. komórek zarodkowych, które na początku życia zarodkowego mają zdolność przekształcenia się w różne tkanki organizmu. Są to komórki pluripotencjalne (czyli mogą tworzyć różne tkanki), więc w potworniaku mogą pojawić się np.: włosy, skóra, zęby, łój, kości, a nawet tkanki mózgu – tłumaczyła prof. Drosdzol-Cop.
Lekarka: Myślę, że pacjentka powróci do normalnego funkcjonowania
Specjaliści wskazali, że przy dużych zmianach istnieje ryzyko powikłań, takich jak skręt jajnika lub jego uszkodzenie, co może prowadzić do konieczności usunięcia narządu.
– Myślę, że po okresie rekonwalescencji, nasza dzielna pacjentka powróci do normalnego funkcjonowania, cykl miesiączkowy nie zostanie zaburzony, w przyszłości zabieg nie powinien wpłynąć na jej plany reprodukcyjne – podsumowała Agnieszka Drosdzol-Cop.













