Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajęła się propozycją uruchomienia pilotażu bezwarunkowego dochodu podstawowego. Program miał objąć mieszkańców województwa śląskiego od trzeciego roku życia i obowiązywać przez co najmniej 20 lat. Ostatecznie posłowie zdecydowali o odrzuceniu petycji.
Zgodnie z przedstawionym pomysłem świadczenie miało wynosić połowę minimalnego wynagrodzenia brutto. Przy wskazanym w materiale poziomie oznaczałoby to 2333 zł miesięcznie. Pieniądze miały być wypłacane niezależnie od dochodów, zatrudnienia i sytuacji majątkowej beneficjenta.
Rodzice dzieci w wieku od 3 do 5 lat mieliby samodzielnie decydować o przystąpieniu do programu. Rozwiązanie to uzasadniano istnieniem innych form wsparcia dla najmłodszych.
Program miał zastąpić 800 plus i inne świadczenia
Pilotaż bezwarunkowego dochodu podstawowego nie miał być kolejnym dodatkiem do obecnego systemu. Według założeń zastąpiłby między innymi świadczenie 800 plus, zasiłki stałe i okresowe oraz zasiłek dla bezrobotnych.
Autor petycji wskazywał województwo śląskie jako region szczególnie dotknięty skutkami transformacji gospodarczej, zamykaniem kopalń, hut i innych zakładów pracy. To właśnie tam nowy system miał zostać sprawdzony w pierwszej kolejności.
Bezwarunkowy dochód podstawowy zakłada regularną wypłatę jednakowej kwoty wszystkim uprawnionym, bez badania ich dochodów i aktywności zawodowej. Jego celem ma być zaspokojenie podstawowych potrzeb oraz ograniczenie ubóstwa i nierówności.
Eksperci wskazali na wysokie koszty
Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji oceniło, że wprowadzenie takiego świadczenia byłoby jedną z największych zmian społeczno-gospodarczych od 1989 r. Zwrócono uwagę, że konsekwencje dla finansów publicznych, rynku pracy i systemu zabezpieczenia społecznego wymagałyby szczegółowych analiz.
Wątpliwości dotyczyły również ograniczenia programu wyłącznie do mieszkańców jednego województwa. Zdaniem ekspertów mogłoby to naruszać zasadę sprawiedliwości społecznej i zakaz dyskryminacji.
Szerszy model bezwarunkowego dochodu podstawowego wiązałby się z ogromnymi wydatkami. Przy świadczeniu 1200 zł dla dorosłych i 600 zł dla dzieci roczny koszt oszacowano na 376 mld zł. Finansowanie wymagałoby podniesienia podatków albo rezygnacji z części obecnych programów społecznych.












