To koncepcja, która zakłada likwidację organizacji odzysku, czyli tych podmiotów, które obecnie zajmują się podnoszeniem wydajności w systemie gospodarowania odpadami. Tak naprawdę projekt Ministerstwa nie mówi nic o wydajności selektywnej zbiórki czy samego sortowania. Dostajemy za to tylko i wyłącznie obowiązek płatności, realizowanych przez wprowadzających produkty w opakowaniach.
Gdyby ta koncepcja weszła w życie, jej koszty poniosą mieszkańcy, konsumenci, ale poniosą je bez jakiegokolwiek związku z wydajnością systemu. Obawiamy się, że doprowadzi to do sytuacji, w której prawdziwe koszty a stawki opłaty opakowaniowej to będą dwie zupełnie różne rzeczy. Nie będzie też poprawy ani selektywnej zbiórki, ani lepszego sortowania i wyższego recyklingu. Nie będzie również kontroli efektywności wydawania naszych pieniędzy, którą realizują w tej chwili choćby takie podmioty, jak organizacje odzysku. Tak naprawdę za wszystko zapłacą więcej Polki i Polacy, bez żadnej dla siebie korzyści.