-
Rącznik pospolity – ozdoba ogrodu i ciche zagrożenie
-
Rycyna – toksyna bez antidotum
-
Jak rozpoznać rącznika i bezpiecznie go usunąć z ogrodu
Rącznik pospolity – ozdoba ogrodu i ciche zagrożenie
Rącznik pospolity (Ricinus communis), zwany również kleszczowiną pospolitą, to roślina o egzotycznym wyglądzie i wymiarach. Pochodzi z Afryki Północno-Wschodniej, skąd rozprzestrzenił się na cały świat. Może osiągać 1-5 metrów wysokości, a jego duże liście przybierają barwy od zieleni po purpurę. W naturalnych warunkach jest drzewem, ale w Polsce uprawiany jest przede wszystkim jako roślina jednoroczna, bo nie jest mrozoodporny. Pomimo zagrożeń, roślina cieszy się popularnością wśród ogrodników, którzy polecają ją sobie jako skuteczny odstraszacz kretów.
Choć atrakcyjny dla oka, rącznik kryje w swoich nasionach śmiertelnie niebezpieczną substancję, czyli rycynę. To białko o niezwykle silnym działaniu toksycznym, które w ocenie ekspertów może być nawet tysiące razy bardziej trujące niż cyjanek. Już niewielkie jej ilości mogą wywołać ciężkie zatrucia u ludzi i zwierząt.
Rycyna – toksyna bez antidotum
Rycyna jest jedną z najsilniejszych znanych toksyn pochodzenia roślinnego. Działa na organizm systemowo, powodując uszkodzenia narządów wewnętrznych, zaburzenia pracy układu krążenia i niewydolność wielonarządową. Kontakt z toksyną może objawiać się nudnościami, wymiotami, biegunką, bólem brzucha, a w skrajnych przypadkach prowadzić do odwodnienia, niewydolności nerek czy wątroby.
Co szczególnie niepokojące, współczesna medycyna nie dysponuje specyficznym antidotum na rycynę. Leczenie zatruć opiera się jedynie na łagodzeniu objawów i wspomaganiu funkcji życiowych organizmu. Szczególne zagrożenie roślina stanowi dla dzieci i zwierząt domowych, nieświadomych jej działania. Najbardziej toksyczne są nasiona rącznika pospolitego, ale trucizna znajduje się we wszystkich częściach rośliny. Zjedzenie liścia lub kawałka korzenia może skończyć się ciężkimi objawami.
W tej sytuacji pojawia się pytanie, czy powszechnie stosowany olej rycynowy jest równie toksyczny jak rycyna. I tu od razu uspokajamy, choć obie substancje pochodzą z tej samej rośliny, to działają inaczej. Rycyna to silnie toksyczne białko obecne głównie w nasionach rącznika, natomiast olej rycynowy jest tłuszczem pozyskiwanym z tych nasion w procesie tłoczenia i dalszej obróbki. Rycyna nie rozpuszcza się w tłuszczach i podczas prawidłowej produkcji oleju rycynowego zostaje usunięta wraz z tzw. makuchem.
Jak rozpoznać rącznika i bezpiecznie go usunąć z ogrodu
Kleszczowina pospolita wyróżnia się bardzo charakterystycznym wyglądem, dlatego stosunkowo łatwo ją rozpoznać nawet bez specjalistycznej wiedzy botanicznej. Rącznik ma duże, dłoniasto klapowane liście, często w odcieniach zieleni, purpury lub czerwieni, a jego pędy są grube i puste w środku. Szczególną uwagę powinny zwrócić kolczaste owoce, w których znajdują się nasiona przypominające kształtem fasolę. To właśnie one zawierają największe stężenie rycyny.
Do usuwania rącznika z ogrodu trzeba podejść z dużą ostrożnością. Prace najlepiej wykonywać w rękawicach ochronnych, unikając bezpośredniego kontaktu z sokiem rośliny oraz nasionami. Nie wolno ich kompostować ani pozostawiać w miejscu dostępnym dla dzieci i zwierząt. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest oddanie rośliny do utylizacji jako odpad zielony. W ogrodach przydomowych, zwłaszcza tam, gdzie bawią się dzieci lub zwierzęta domowe, najlepiej całkowicie zrezygnować z uprawy rącznika na rzecz bezpieczniejszych gatunków ozdobnych.
-
Jak ustawić okna na tryb zimowy i dlaczego warto to zrobić?
-
Wystarczy, że położysz w domu. Kuny będą uciekać, gdzie pieprz rośnie













