
W skrócie
-
Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu zakpił z Emmanuela Macrona, naśladując jego francuski akcent.
-
Trump opowiedział o rozmowie, w której domagał się podniesienia cen leków we Francji i zagroził wprowadzeniem 25 proc. ceł na francuskie towary.
-
Emmanuel Macron odmówił spełnienia żądania Trumpa dotyczącego podniesienia cen leków.
– Emmanuel, powiedziałem, „tak, Donaldzie? Dziękuję bardzo, że dzwonisz” – opowiadał prezydent naśladując francuski akcent Emmanuela Macrona. – Odpowiedziałem: „nie spodoba ci się ten telefon” – kontynuował.
W dalszej części rozmowy powiedział francuskiemu liderowi, że ten „będzie musiał podnieść ceny leków we Francji”. – Nie, nie, nie. Nie zrobię tego – miał odpowiedzieć Macron.
Donald Trump przytoczył rozmowę z Emmanuelem Macronem
– Odpowiedziałem: Emmanuel, płacimy 13 razy więcej niż wy. 13 razy, nie 13 proc. więcej! – opowiadał dalej amerykański przywódca. W odpowiedzi francuski prezydent ponownie miał stwierdzić, że nie zamierza spełniać żądania Trumpa.
W dalszej części rozmowy Trump miał zagrozić europejskiemu przywódcy, że jeżeli ten nie spełni jego żądania, Stany Zjednoczone nałożą 25 proc. cła na wszystkie francuskie towary, które trafiają na amerykański rynek.











