-
W kopalni LKAB w Kirunie trwają prace nad dostępem do złoża metali ziem rzadkich.
-
Unia Europejska uzależniona jest od Chin pod względem dostaw i przetwarzania metali ziem rzadkich.
-
Kluczową przeszkodą dla Europy pozostaje brak własnego łańcucha dostaw i przetwórstwa tych metali.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W Kirunie, najdalej na północ położonym mieście Szwecji, państwowy producent LKAB drąży tunele, by połączyć istniejącą kopalnię rudy żelaza z obszarem znanym jako złoże Per Geijer. Zespół pracuje na dwóch poziomach: 900 m i 1,3 km pod ziemią, próbując dotrzeć do złoża oddalonego o ok. 2 km od głównej części kopalni. To ważne, bo nowe złoże to już nie żelazo, ale przede wszystkim rzadkie pierwiastki niezbędne do budowy elektroniki.
Tempo robót jest ograniczone przez geologię i bezpieczeństwo. Jak relacjonuje Jim Lidström, który kieruje drążeniem tuneli w Kirunie, prace postępują o ok. pięć metrów dziennie. „Robimy około pięciu metrów dziennie” – mówi „Guardianowi”.
Metale ziem rzadkich. Co to jest i dlaczego UE ich potrzebuje
Metale ziem rzadkich to grupa 17 pierwiastków używanych w nowoczesnych technologiach. W Kirunie mają występować wszystkie. W praktyce najczęściej mówi się o neodymie i prazeodymie, bo są kluczowe dla produkcji bardzo mocnych magnesów trwałych, stosowanych m.in. w silnikach aut elektrycznych, sprzęcie AGD, głośnikach, a także w części zastosowań wojskowych.
Właśnie te magnesy są jednym z newralgicznych punktów europejskiej gospodarki. Według danych przywoływanych przez rozmówców „Guardiana” UE zużywa ok. 20 tys. ton magnesów trwałych rocznie, z czego 17 tys. do 18 tys. ton pochodzi z Chin. To oznacza, że nawet krótkie ograniczenia eksportu natychmiast uderzają w przemysł, w tym w produkcję samochodów.
Równolegle rośnie napięcie geopolityczne. Chiny są oskarżane przez UE o „uzbrajanie” swojej pozycji w surowcach i produktach pośrednich, czyli wykorzystywanie przewagi do nacisku politycznego. George Riddell, doradca w Flint Global, podsumowuje to wprost: „Chiny nie tylko mają możliwości uzbrajania handlu, ale pokazały, że mają też gotowość, by to robić” – mówi George Riddell.
Kiruna jako test europejskiej samowystarczalności surowcowej
Sama Kiruna nie jest nową kopalnią. To jedna z największych podziemnych kopalń rudy żelaza na świecie i duży pracodawca. LKAB zatrudnia ok. 2 tys. osób bezpośrednio oraz kolejnych kilka tysięcy pośrednio, poprzez rozmaitych kontrahentów i podwykonawców. Dzięki istniejącej infrastrukturze firma liczy, że część procesów da się przyspieszyć.
Na razie kluczowe jest jednak nie tylko dotarcie do złoża, ale przygotowanie całego planu eksploatacji, wpięcia złoża Per Geijer w obecny system wydobywczy i przeprojektowania kopalni dla wydobycia na coraz większych głębokościach. Prezes LKAB Jan Moström unika podawania harmonogramu, ale podkreśla, że firma chce działać etapami. „Nie będziemy odsłaniać całego złoża naraz. Otworzymy je stopniowo” – mówi.
W Europie od lat działa mechanizm, który Moström opisuje jako historyczny błąd: wygaszanie górnictwa i przenoszenie kosztów środowiskowych poza kontynent. „W Brukseli od dwóch, trzech lat mówię o ogromnych wadach, które stworzyliśmy w latach 70. i 80., gdy zamknęliśmy przemysł wydobywczy i zaczęliśmy importować metale” – mówi. Jednocześnie wskazuje na barierę polityczną: akceptację społeczną. „Politycy nigdy nie będą bardziej odważni niż wyborcy” stwierdza.
Największa przeszkoda to nie wydobycie, tylko przetwarzanie
Eksperci konsekwentnie sprowadzają dyskusję do jednego problemu: łańcucha dostaw. Profesor Nigel Steward z Imperial College London zwraca uwagę, że pytanie „dlaczego Europa nie produkuje metali ziem rzadkich” jest zbyt proste, bo pomija etap pośredni. „Trzeba mieć cały łańcuch dostaw” – mówi.
To etap przetwarzania, czyli oddzielania pierwiastków od rudy i oczyszczania, jest najtrudniejszy technologicznie i najbardziej obciążający środowiskowo. Produkcja magnesów wiąże się z odpadami, które mogą zawierać substancje promieniotwórcze i zanieczyszczać wodę oraz glebę. Właśnie dlatego w latach 80. i 90. część państw Zachodu ograniczała własne moce produkcyjne i przenosiła przetwarzanie do Chin Tak było dla nas wygodniej, bo cała „brudna” część tego przemysłu była poza naszym polem widzenia.
Darren Wilson, szef działu minerałów przemysłowych w LKAB, podaje skalę obecnej dominacji Pekinu. „Chiny kontrolują 85 proc. końcowego przetwarzania lekkich metali ziem rzadkich i 100 proc. ciężkich metali ziem rzadkich” – mówi Darren Wilson. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli Europa uruchomi własne wydobycie, nadal może pozostać zależna od chińskich mocy przetwórczych, jeśli nie zbuduje ich u siebie.

Luleå, Norwegia i ogromne pieniądze
Dlatego LKAB inwestuje nie tylko w podziemne tunele w Kirunie. Firma przeznaczyła 80 mln euro na instalację demonstracyjną w Luleå, najbliższym dużym porcie dla regionu wydobywczego. Cel jest prosty: sprawdzić proces oddzielania i przygotowania koncentratu jeszcze zanim produkcja metali ziem rzadkich ruszy na pełną skalę.
Równocześnie LKAB weszła kapitałowo w norweską firmę REEtec, która ma rozwijać metody oczyszczania i rafinacji. W praktyce oznacza to próbę zbudowania nordyckiego łańcucha wartości: od złoża i koncentratu do półproduktów potrzebnych przemysłowi.
To element szerszej strategii, w której Kiruna stała się symbolem unijnego „zmniejszania ryzyka” w dostawach surowców krytycznych. Kopalnię odwiedzają unijni komisarze i delegacje, bo dziś to jedno z nielicznych miejsc w Europie, gdzie projekt ma już fizyczną infrastrukturę i realny postęp prac.
Europa czasu nie zdoła oszukać
Zarówno w relacjach z Kiruny, jak i w przypomnieniach o ogłoszeniu z 2023 r., wraca ten sam horyzont czasowy: od odkrycia do produkcji mija zwykle 10 do 15 lat. W High North News podkreślano, że nawet w Kirunie, gdzie LKAB wydobywa rudę od ponad 130 lat, droga do uruchomienia eksploatacji Per Geijer będzie długa. Moström mówił wówczas wprost, że bez zmian w procedurach pozwoleń Europa nie przyspieszy na tyle, by ograniczyć ryzyko dla przemysłu.
Wątek geopolityczny będzie tylko narastał, bo metale ziem rzadkich coraz częściej trafiają na listę surowców strategicznych. To już nie jest wyłącznie temat energetyki i elektromobilności, ale także bezpieczeństwa. A w tym układzie Kiruna jest projektem o znaczeniu wykraczającym poza Szwecję.













