-
Radni Szklarskiej Poręby podjęli uchwałę o zakazie używania fajerwerków na terenie miasta.
-
Wojewoda Dolnośląski unieważnił uchwałę, uzasadniając brak podstaw prawnych do lokalnego zakazu.
-
Stowarzyszenie Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki apeluje o utrzymanie prawa do używania fajerwerków i przedstawia własne propozycje legislacyjne.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wojewoda Dolnośląski uważa, że gmina nie może zakazać używania fajerwerków przez cały rok i mimo że dolnośląskie miasto chciało takiego zakazu, nie zostanie on wprowadzony. To kwestia ostatnio mocno dyskutowana – problematyka związana z odpalaniem wyrobów pirotechnicznych ma charakter powszechny i występuje na terenie całego kraju, a nie wyłącznie na obszarze jednej gminy. Tymczasem branża nie chce odpuścić i proponuje kompromis.
Szklarska Poręba chciała zakazać fajerwerków. Wojewoda unieważnił decyzję
Uchwała przewidująca całoroczne ograniczenie używania fajerwerków w Szklarskiej Porębie została zakwestionowana jako niezgodna z obowiązującymi przepisami. Wojewoda Dolnośląski stwierdził, że samorząd wprowadził trwały zakaz „bez wskazania szczególnego, nagłego zagrożenia o charakterze lokalnym”.
Tymczasem w polskim porządku prawnym regulacje porządkowe mogą mieć jedynie charakter czasowy i dotyczyć wyłącznie kwestii, które nie zostały już uregulowane na poziomie ustawowym.
Nie będzie zakazu wystrzału fajerwerków
Wojewoda Dolnośląski unieważnił uchwałę w całości, uznając, że została ona podjęta z rażącym naruszeniem ustawy o samorządzie gminnym.
W analizowanym przypadku nie wykazano istnienia żadnego nagłego i szczególnego zagrożenia o charakterze lokalnym, które mogłoby uzasadniać wprowadzenie zakazu używania fajerwerków – tak wynika z polskiego prawa.
W odniesieniu do używania fajerwerków odpowiednie regulacje już funkcjonują w polskim systemie prawnym, co oznacza, że gmina nie miała podstaw do wprowadzania własnego, lokalnego zakazu.
-
Fajerwerki dla psa lub kota to koszmar. Jak dziś uspokoić pupila?
-
Kompletna panika wśród ptaków. Utrzymuje się przez 10 dni
Coraz więcej polskich miast decyduje się na rezygnację z fajerwerków. Np. w Krakowie, Bukowinie Tatrzańskiej i Zakopanem obowiązuje całoroczny zakaz używania fajerwerków. W Warszawie zrezygnowano z głośnych pokazów na rzecz spektakli laserowych, choć formalny zakaz używania prywatnych fajerwerków nie obowiązuje.
Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt obradująca 20 stycznia br. ma zdecydować o przyszłości branży pirotechnicznej w Polsce. Stowarzyszenie Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki zaproponowało nowe rozwiązania legislacyjne. Branża pirotechniczna apeluje do posłów o zachowanie „prawa do świętowania” oraz o utrzymanie miejsc pracy.
„Proponowane przez posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej projekty ustaw szczególnie mocno uderzają w mikroprzedsiębiorstwa” – twierdzą członkowie Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki. Branża pirotechniczna każdego roku wypracowuje obroty na poziomie około 700 mln zł.
W dyskusjach o wprowadzenie zakazu odpalania fajerwerków w polskich miastach mówi się głównie o szkodach, jakie huczna zabawa wyrządza całemu środowisku, ale zwłaszcza zwierzętym domowym i dzikim. W innych krajach Europy, np. w Holandii, gdzie zakazano odpalania sztucznych ogni, dochodziło do wielu wypadków, w tym śmiertelnych.













