Jak już informowaliśmy styczeń to miesiąc, który wielu z nas kojarzy z zimowym odpoczynkiem ogrodu. Jednak nawet w tej spokojnej scenerii istnieje wiele ciekawych i ważnych zadań, które warto podjąć, aby nasz ogród był gotowy na nadchodzący sezon. Można wtedy zająć się glebą w szklarni czy tunelu.
Prosty sposób na pulchną, żyzną ziemię
Jednym z najprostszych sposobów na użyźnienie gleby w szklarni jest wrzucenie do niej śniegu. Topiący się śnieg działa tam jak na otwartej przestrzeni – stopniowo przenika do gleby i równomiernie ją nawadnia.
Według wielu ogrodników to lepsze niż intensywne podlewanie. Taka woda z topniejącego śniegu uruchamia procesy rozkładu materii organicznej i wspomaga obieg pierwiastków. Poza tym topiący się śnieg zachowuje w glebie składniki odżywcze dla roślin, które pojawią się na wiosnę.
Te procesy w trakcie zimy, w szklarni są zahamowane. Pamiętajmy, że szklarnia czy tunel chronią delikatne uprawy przed zimnem, ale także odcinają glebę od opadów. Nie ma tam deszczu czy śniegu, więc ziemia powoli zaczyna wysychać. Bez wody staje się jałowa i martwa.
Kiedy i ile śniegu wrzucać do szklarni?
Najlepszy czas na wrzucenie śniegu do szklarni jest zazwyczaj koniec stycznia, ale tak naprawdę warto robić to, gdy tylko pojawi się śnieg, który powoli zalega w ogrodzie. Warstwa 50-80 cm śniegu zazwyczaj wymraża szkodniki, zabezpiecza przed mrozem i zapewnia odpowiednie nawodnienie.
Dzięki nawodnieniu gleby w szklarni za pomocą śniegu ziemia będzie równomiernie wilgotna i w pełni przygotowana na nadejście wiosny. Rośliny będą szybciej rosły i dawały więcej plonów.














